Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
478 postów 2008 komentarzy

slepa manka

Ślepa Mańka - Czasami udajac slepa, mozna dokladniej obserwowac otoczenie.

Zamach w Smoleńsku?-Kto podłożył bombę ? - widziane z USA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Niewątpliwie największa korzyść z tzw. katastrofy odnieśli Niemcy, podporządkowując sobie Polskę przy pomocy magdalenkowego eliciarstwa.

  Uwzględniając teorie zamachu Antoniego Macierewicza, jako jedynie słuszna i prawdziwą, podaną ludowi do wierzenia, trzeba się też koniecznie zastanowić nad podstawowym pytaniem, na które Antoni Macierewicz nie chce dąć jakiejkolwiek odpowiedzi i unika jej jak ognia: kto mógł podłożyć bombę. Jeśli ktoś nie wierzy w teorie wybuchową Antka, ten wróg i zdrajca Polski, a na pewno to agent Putina. Wiele razy powątpiewałam w teorie Pana Antoniego, gdyż Pan Antoni to przede wszystkim z wykształcenia historyk, a fachowiec i inżynier żaden, więc z musu i definicji zostałam ruską agentka, zwłaszcza po moich poglądach na konflikt wewnętrzny na Ukrainie. Wobec tego tych ruskich agentów musi być sporo, przynajmniej sądząc po wpisach blogerskich. Jak tak nas patrioci inaczej zaczną wsadzać do więzień, to okaże się ich za małą ilość, jak na tak definiowanych ruskich agentów przez pisowskich patriotów inaczej.

Ale do rzeczy. Parę słów poświęćmy rodzajowi bomby, która według Antka miała rozwalić samolot. Jak wiemy Antek miał na ten temat swoje rożne koncepcje, identycznie jak nasz skarb narodowy, Kukuniek kochany, mędrzec Europy. Jeśli jakiś tytuł pominęłam, to proszę uzupełnić. Wbrew pozorom jest to skomplikowany problem. Bo jeśli mówimy o użyciu np. bomby helowej, swego czasu mocno reklamowanej przez Antka, to kto wie, czy według jego ekspertów nie okaże sie, że taka bombę produkują wyłącznie Rosjanie, więc winnego będzie można bardzo łatwo wskazać. Na marginesie warto tez wspomnieć, że Antek ze swoimi ekspertami doszedł do wniosku, że były trzy wybuchy, o czym ma świadczyć rozrzut szczątków samolotu po okolicy.  

 

Zatem przyjmując teorie Antkową za jedynie słuszna i bezdyskusyjna, to i tak ona nie odpowiada na podstawowe pytanie: Kto podłożył bombę? 


 

Być może Antkowy palec nieubłaganie wskaże na ruskich, być może ogłosi kolejna rewelacje, że żadnej bomby wewnątrz samolotu nie było, tylko ruskie musieli wystrzelić aż trzy rakiety!!! Ale skoro Antek wraz z kumplami ekspertami do takiego wniosku jeszcze nie doszli, więc ciągle wśród patriotów inaczej obowiązuje wersja o wybuchach, a jak ktoś ja poddaje w wątpliwość, to zdrajca i ruski agent.

 

Wiec postanowiłam na krotki moment być patriotką inaczej i zastanowić sie kto właściwie mógł podłożyć bombę. Czy aby tylko ruskie szwajne czekali cierpliwie, by ukatrupić Lecha Kaczyńskiego i jego świtę w tym symbolicznym miejscu dla Polski. Wielokrotnie juz analizowałam interesy rożnych państw, które chcą podporządkować sobie Polskę, ale według patriotów inaczej tylko ruski ciągle dybie na nasza niepodległość. I tutaj kończy się mój krotki patriotyzm inaczej pisowskiej warszafki.


 

Gdyby tylko ruskie chciały, to by ukatrupiły Lecha Kaczyńskiego w Gruzji. Przecież im było to o wiele łatwiej zrobić, podczas zamieszania wojennego i zwalić winę na jakiegoś głupiego sołdata, niż zabijać go w sposób widowiskowy, w symbolicznym dla Polski miejscem pod Katyniem. W budowanej przez patriotów inaczej legendzie i micie o Lechu Kaczyńskim, co to sie ruskim nie kłaniał, właśnie dlatego chciano go zabić w sposób widowiskowy w Smoleńsku, by pokazać światu, że oni czyli ruskie Putiny i tak pozostaną bezkarne, jak w wielu innych podejrzanych przypadkach. Więc według nich było to pluniecie Polsce w twarz, by im w taki brutalny sposób pokazać, że Polaczki nie mają nic do powiedzenia i mogą Putinowi skoczyć.

Zatrzymajmy się na chwile przy podroży prezydenta Kaczyńskiego do Gruzji. Sprawa ta jest ciągle owiana tajemnicą i rzecz jasna dlaczego temat wyprawy Lecha Kaczyńskiego do Gruzji poszedł niemalże w zapomnienie. Może warto zapytać teraźniejszego kandydata PiS na prezydenta Polski magdalenkowej, Andrzeja Dudę, jakie były kulisy wyprawy Lecha Kaczyńskiego do Gruzji. Kto te wizytę aranżował, oraz kto był z ramienia kancelarii odpowiedzialny za jej przygotowanie i przebieg. Wiadomo bylo, ze polityka polskiego prezydenta i premiera to były dwa rożne światy, pokazywane w sposób dość ostentacyjny przez obu Panow.

Myślę że w Gruzji, była podjęta pierwsza próba zgładzenia polskiego prezydenta. Więc należy sobie zadać pytanie, czy to Rosjanie aranżowali wizytę w Gruzji. Za czyja namowa wysłano polskiego prezydenta do Gruzji? Myślę, że Andrzej Duda mógłby mieć na ten temat wiele interesującego do powiedzenia i warto byłoby go zapytać szczegółowo o kulisy wyprawy prezydenta do Gruzji.

Następne pytanie dotyczące prezydenckiej wyprawy do  Gruzji, kto zaaranżował wyprawę do strefy walk, tylko niech mi nikt nie mówi, że mogła to być zasadzka, nie przewidziana przez wywiad gruziński. Kto z naszych wpadł na pomysł, by jechać w strefę walk gdzie mógł zginąć polski prezydent? A może to ktoś inny zaproponował wyprawę do strefy walk. Może to był ktoś z otoczenia prezydenta Gruzji.

Nie chce mi się Wierzyc, by jeśli Rosjanie planowaliby zamach, to sądząc po ich możliwościach, mogliby tak spartolić sprawę? Wydaje mi sie to niemożliwe. Wiem że wielu zwolenników PiS powie, że prezydent Kaczyński otrzymał w ten właśnie sposób ostrzeżenie od ruskich.

 A może właśnie Rosjanie udaremnili skuteczny zamach na polskiego prezydenta?

 

Trudno się było spodziewać po Tusku i jego otoczeniu, by zażądali szczegółowego śledztwa w sprawie ostrzelania polskiej kolumny w Gruzji.  Nie wiem tez, czy PiS również nie przeprowadziło własnego śledztwa w tej sprawie. Może uznali, ze Opatrzność Boska  udaremniła ruskim szatanom zamach na polskiego prezydenta. Dlaczego wtedy PiS  nie nalegał o powołanie komisji śledczej i nie został powołany jakiś niezależny zespól parlamentarny pod przewodnictwem eksperta od wszystkiego Antka Macierewicza?

Myślę, że odpowiedzi na te wszystkie pytania dotyczące wyprawy do Gruzji dałyby nam niezmiernie ciekawy materiał do przemyślenia, zwłaszcza na temat profesjonalizmu pisowskich eliciarzy.

 

PiS po katastrofie smoleńskiej został niemalże zmuszony do powołania własnej komisji śledczej, nie dlatego by przejawiał jakąś własną inicjatywę, tylko dlatego, że inicjatywa prof. Jacka Trznadla powołania międzynarodowej komisji ekspertów, była coraz bardziej znana, wiec dlatego tez PiS musiał na to zareagować. Dlaczego nie powołano takiego zespolu do wyjaśnienia incydentu w Gruzji, przecież aż się prosiło. Tylko wtedy by sie mogło okazać, że kadra kancelarii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego, to jeszcze „lepsi” profesjonaliści Tusk i Bronek.

Powtarzam jeszcze raz, że nie wiem i przypuszczam, że inicjatywa dotycząca zbadaniu incydentu w Gruzji, podczas którego omal nie zginął prezydent Kaczyński, nie znalazła w PiS żadnego zainteresowania, jeśli w ogóle pojawił się taki pomysł. Nie wiem, czy w PiS pojawiła się oddolna inicjatywa zbadania okoliczności zamachu na prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji, to jak na nią zareagowali pisowscy eliciarze?

Osobiście nie mam czasu na prześledzeniu w necie sprawy próby zamachów Gruzji, wiec pozostawiam to tym, którzy nim dysponują. Ja tylko zadaje pytania.

Wydaje mi się też, że wyjaśnienie przyczyn okoliczności próby zamachu na polskiego prezydenta w Gruzji, przyczyniłoby się do wyjaśnienia motywów zamachowców w Smoleńsku oraz wyjaśnienie, kim oni naprawdę byli.

Wracając do Smoleńska, wyjaśnienie przyczyn zamachu jest w zasięgu reki, wystarczy tylko przebadać próbki ziemi z miejsca katastrofy, oraz porównać je z próbkami ziemi, które są dostępne w Muzeum Jasnogórskim. Wtedy teoria Antka o wybuchach byłaby poddana największej próbie. Widocznie Antek wie, że takie badania próbek ziemi celem porównania, skompromitowałyby go raz na zawsze jako jakiegokolwiek eksperta od wszystkiego i raczej pozostawałby jako typowy pisowski mąciciel. Ponieważ wyjaśnienie próby zamachu smoleńskiego przez ZP pod przewodem Antka jest dla pisowskich eliciarzy sztandarowym, więc muszą bredzić cokolwiek im Antek powie. Dlatego też jest dla mnie zrozumiale, ze ktokolwiek wysuwa inna teorie, lub wskazuje na inne dowody, mogące świadczyć o innym scenariuszu niż podaje Antek do wierzenia, osoba ta jest z definicji określana jako ruski agent, niemalże biorąca udział w przygotowywaniu zamachu.

Nie bardzo tez rozumiem, dlaczego prawie tylko ja jestem na poważnie zainteresowana badaniami próbę ziemi z okolic katastrofy i porównaniu ich z próbkami ziemi znajdującej sie w Jasnogórskim Muzeum na odzieży ofiar katastrofy. Nigdzie nie znalazłam poważnej dyskusji dotyczącej mojego pomysłu sprzed roku. Nie roszczeń sobie też autorstwa tego pomysłu, być może wcześniej ktoś już na to wpadł, ale ja z braku czasu nie mogłam sie do tego dokopać w necie.

Największy interes i korzyści z katastrofy smoleńskiej osiągnęli Niemcy. Politykę jagiellońską budowaną do spółki z banderowska Ukraina, była największym zagrożeniem dla niemieckich planów zdobycia Europy postsowieckiej. Sojusz polsko-ukraiński zagrażał przede wszystkim Niemcom, a konkretnie ich planom zdominowania i podporządkowania sobie całej Europy. Skoro nie udało się to Niemcom środkami militarnymi, to teraz sa na najlepszej drodze do zdominowania całej Europy poprzez Unie Europejska. Najważniejszym faktem na to wskazującym, jest umieszczenie prawie wszystkich instytucji europejskich w Brukseli i Strasburgu, natomiast najważniejszą instytucją finansową jest we Frankfurcie nad Menem, niemieckim centrum finansowym, będącym również europejskim centrum. Czyli Niemcy mają całkowitą kontrole nad podażą pieniądza w Europie. Jakakolwiek próbą sojuszu państw europejskich nie posiadających niemieckiej zgody, jest traktowana jako poważna próba zagrażająca dominacji niemieckiej w Europie, która musi być zniszczona w zarodku wszelkimi dostępnymi środkami.

 

 

Właśnie dlatego prezydent Kaczyński i pomysłodawcy polityki zbliżenia z Ukraina ze strony polskiej musieli zginąć w Smoleńsku(?). Ponadto zamach na terenie Rosji, jednoznacznie wpłynął negatywnie na postrzeganie Rosji przez polskich eliciarzy, którzy od tej pory oczekiwali na rosyjskiego seryjnego samobójcę. A mógł to być spokojnie niemiecki. Nie czas i miejsce w tej notce na ocenę prób sojuszu z banderowska Ukraina.

Jakoś nie udaje mi sie znaleźć jakiegoś logicznego wytłumaczenia udziału rosyjskiego w tym zamachu. Przecież na zdrowy rozum Putin nie był na tyle głupi, by ryzykować zamach na swoim terenie w dodatku na tak symbolicznym miejscu dla Polaków. Polacy byli straszeni ruskimi tankami od 1945 roku, a jednak Rosjanie ani razu nie podejmowali decyzji o pacyfikacji polskiej ludności z powodu buntu przeciwko komunistycznym rządom w Polsce. Przecież wiemy że Jaruzelski chciał spacyfikować Polaków rekami Rosjan, a Breżniew sie na to nie zgodził. Podobnie tez było w 1956 roku. Rosyjskie wojska wjeżdżały na Węgry i do Czechosłowacji, by stłumić tam bunt ludności, jednak do Polski nigdy nie wkraczali zbrojnie.

Zaryzykuje stwierdzenie, ze Rosjanie patrzyli nawet przychylnym okiem na politykę jagiellońska prezydenta Kaczyńskiego, budowana jako przeciwwaga dla niemieckiej dominacji w Europie. Nie wiem na ile silne były i nadal sa rosyjskie wpływy w Polsce, ale dzięki nim mogli w każdej chwili obrócić sojusz Polski, Ukrainy i Pribaltiki przeciwko Niemcom, do którego z pewnością dołączyłaby Słowacja, Czechy, Węgry, a może nawet Bułgaria i Rumunia. Przecież to nie na rozkaz Rosji wprowadzono najbardziej szkodliwa dla Polski decyzje o przywróceniu ruchu wizowego z Rosja, i za parę miesięcy polski handel na ścianie wschodniej padł. Czy ta decyzja była w interesie naszych wschodnich sąsiadów? Kto na tym najbardziej skorzystał? Oczywiście Niemcy.

Niemcy sa cierpliwi i metodyczni. Cierpliwie i metodycznie urządzali holocaust ludności żydowskiej, zaś początek polskiego holocaustu przerwała ich klęska militarna i podpisanie bezwarunkowej kapitulacji. By podkreślić skuteczność i metodyczność niemieckiej polityki, jako przykład można podać karierę terminu „polskie obozy koncentracyjne”.

 

Wymyślony w latach pięćdziesiątych XX wieku, termin ten obecnie świeci triumfy w nachalnej propagandzie zdejmującej z Niemiec  odpowiedzialność za druga wojnę i ludobójstwo, przerzucający odpowiedzialność za zbrodnie dokonane przez Niemców na Polaków. Celem tego bezczelnego kłamstwa, jest poddanie Polaków całkowitej kontroli, by jako końcowi sprawcy holocaustu nie robili podobnych rzeczy w przyszłości. Z drugiej strony niemiecka propaganda zainstalowana w Polsce, robi wszystko by skłócić nas z Rosjanami, byśmy widzieli tylko i wyłącznie Putina jako tego, który zamierza nas trzymać pod butem, w każdej chwili zdolnego nas wymordować jak zrobiono to z polska delegacja na podsmoleńskim lotnisku.  Żadnej finezji, żadnego ukrywania się, tylko tak bezczelnie jak to usiłuje nam wcisnąć Antek Macierewicz wraz ze swoim ZP. Ostatnio ukazała się książka niejakiego Jurgena Rotha, wskazująca na Rosjan jako sprawców zamachu. Oczywiście Niemcy nigdy nam nie powiedzą całej prawdy. Trzeba teraz poczekać na reakcje Rosji. Dzięki Niemcom polskie eliciarstwo, w tym również pisowskie, winią za Smoleńsk wyłącznie Rosję.

 
 

Trzeba tez poczekać na ruch Ameryki. Może oni się też zdecydują ujawnić swoją prawdę na temat Smoleńska? Polityka Ameryki znalazła sie na rozdrożu. Widząc beznadziejność i kryzys zaufania do Ameryki zapoczątkowany przez ekipę Reagana, który to uczynił politykę zagraniczna USA jako narzędzie polityki Izraela, obecne eity chcą to zmienić. Połowicznym sukcesem zakończyły się negocjacje z rzeczywistym i najważniejszym sojusznikiem, bądź też wrogiem USA, jakim jest Iran. Największym wrogiem takiego sojuszu jest Izrael, niechętnym okiem patrzy tez Rosja i Chiny. Może dzięki temu zwrotowi w polityce amerykańskiej, cos sie dowiemy od USA w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Ale by dowiedzieć się prawdy o Smoleńsku, my sami musimy zrobić porządek na swoim podwórku. Przede wszystkim odsunąć od władzy układ magdalenkowy, który jest ciągłym rakiem na polskim ciele. Nie zanosi sie na to zbyt prędko, ponieważ dwaj liczący się kandydaci Komorowski i Duda nic nie wspominają o lustracji polskiego eliciarstwa. Nie ma sie co temu dziwić, gdyż sami są jego immamentna częścią. Więc możemy im tylko zadawać pytania, na które i tak nie otrzymamy odpowiedzi. Najlepszym protestem wobec układu magdalenkowego byłby całkowity bojkot wyborów, a to jest w możliwościach mobilnych polskiego społeczeństwa.

Obecnie Niemcy, jako jedyny beneficjent UE, usiłuje przy pomocy konfliktu na Ukrainie rozegrać sprawę sankcji na swoja korzyść. W ten prosty sposób Niemcy niszczą jeszcze bardziej pozostałe kraje ekonomicznie, zaś ich gospodarka dzięki sankcjom przeciw Rosji tylko sie wzmocni. Oznaczać to będzie dalsze podporządkowane całej Europy hegemonistycznym celom niemieckim. To właśnie głownie na straży ich interesów stoi cale magdalenkowe eliciarstwo, zarówno z obozu zdrajców i zaprzańców jak i patriotów inaczej.

 
 
 
 
 

 

KOMENTARZE

  • Gdyby Macierewicz podał "zamachowca", to byśmy już mieli z nim spokój
    Macierewicz najlepiej sobie radził gdy ciągnął opowiastki o błędach śledztwa, o tym, jak śledztwo powinno być prowadzone, że powinien być to lot wojskowy, o 3 co przeżyli, o strzelaniu do ofiar itd. itp.
    Znacznie gorzej mu się wiodło, gdy zaczął próbować wyjaśnić historię. Ludzie szybko zrozumieli, że jego opowiadania, sztuczna mgła, magnesy, później rakiety, bomby nie trzymają się kupy. Jego misja zakończyła się, gdy pokazano, jak dobierał "ekspertów", ich całkowitą niekompetencję w sprawach w których się wypowiadali, a także o dowolnym wyborze faktów, gdy fakt który w poprzedniej wersji teorii był wręcz kluczowy, w kolejnej był nieistotny.
    Gdyby Macierewicz zdecydował się wskazać "zamachowca", szybko by go zapytana, na jakiej podstawie, postawiono przed sądem o zniesławienie i już jego głównym problemem byłoby, jak zebrać odszkodowania. Na to jest za mądry. Jemu nie chodzi o wyjaśnienie a tylko o mataczenie, by nie powiedzieć, ze tę katastrofę odpowiada PiS, złamano wszelkie zasady bezpieczeństwa ryzykując życie ludzi którzy byli na pokładzie.
  • @AUTOR
    Roth coś napisał a nasz mundrala już sobie wszystko w głowince poukładał i teraz spokojnie czeka na seryjnego.

    Idąc tropem Autorki trzeba się zająć na chwilę największym przyjacielem Lecha Kaczyńskiego.
    Kto mógł to wypisywał się z uroczystości pogrzebowych w Warszawie. Przepraszam, to pomyłka, ale też nie jest jasne kto faktycznie stał za pochówkiem na Wawelu. Pamiętamy jak Rózia Thun z gówniarzami protestowała na Rynku i uniósł się równie mocno nasz reżyser Wajda, ale kiedy zapadła decyzja o pochówku na Wawelu to wspomniani wyżej z mety ucichli. Widać z tego, że nie była to tylko wola rodziny, a decyzja nie była samodzielną decyzją Kurii Krakowskiej.

    Makrela nie mogła, inni też nie mogli się stawić na uroczystościach, bo Helga właśnie wybuchła. A tu "nasz" Majkel Saakaszwili, wychowany w USA, w iście szaleńczej ucieczce przed Helgą stawia się w końcu w Kościele Mariackim. Czy ten wyczyn byłby zauważony, gdyby inni jednak przyjechali? Czy ta eskapada była podyktowana tylko wdzięcznością za ocalenie Gruzji przed inwazją Rosji? Czy była to tylko i wyłącznie jego decyzja?
    Trzeba przypomnieć, że wtedy Gruzja była niezatapialnym lotniskowcem USraela i akcja ad hoc(???) premierów i prezydentów uratowała załogę lotniskowca przed abordażem.

    Czytałem komentarz, że Rosja dała teren, transport i logistykę (dość nędzną) i za jakiś deal udawała zamachowca. Wszystko szło cacy, ale chyba strony nie za bardzo czysto grały względem siebie i zaczęła się ruchawka na Ukrainie. Rosjanie nie czekali dłużej na wyniki Majdanu i wyrąbali sobie pas komunikacyjny na Krym. A my zamiast zrobić krok do tyłu, kiedy ścierają się mocni, to pchamy się i szukamy guza. Tu zgodzę się z tym co wypisują o Sowietach (myślę o władzy, a nie o nacji), że są mściwi i pamiętliwi. Znowu za bezdurno będziemy mieli spore kłopoty, oby tylko gospodarcze.
  • Gambit Królewski
    W związku z katastrofą w Smoleńsku, przyjmując hipotezę, że to był zamach, należy zadać sobie pytanie - "Kto na tym skorzystał?". Miejsce katastrofy, dziwne zachowania służb, podejrzana mgła oraz wreszcie to, że w samolocie byli głównie politycy opcji antyrosyjskiej sugerować może, że zrobili to Rosjanie i taką sugestię utrwala krążący w internecie filmik. Wielu ludzi już uwierzyło w tą wersję. Drugim "sprawcą" mogą jawić się służby niemieckie, które również nie mają powodu żałować Lecha Kaczyńskiego. Jest atoli i inna koncepcja.

    Grający w szachy wiedzą, że jest to poświęcenie cennej figury po to, aby w istocie uzyskać końcowe zwycięstwo. Wyobraźmy sobie, że USA znalazły się w sytuacji takiej, iż wobec niemiecko-rosyjskiego sojuszu oraz kłopotów na Bliskim Wschodzie muszą ewakuować się z Europy. Polska uchodząca za ich sojusznika wpada pod pełną kontrolę osi Berlin-Moskwa zwłaszcza, że w wyborach prezydenckich na pewno zwycięży agent ich wpływów hrabia Komorowski. Co w tej sytuacji mogą zrobić Stany Zjednoczone? Jak mogą pomóc swoim sojusznikom w Polsce? Mogą właśnie zastosować gambit, tj. poświęcić swojego króla po to, aby na zasadzie odbicia wahadła społecznych nastrojów przeforsować królewskiego brata bliźniaka w najbliższej elekcji. Pytanie jest, czy byłoby to technicznie wykonalne? Ależ oczywiście! Nie miejmy przecież złudzeń: agentury "Wuja Sama" są w takich grach całkiem sprawne, a nasz "polski" kontrwywiad działa jak działa.

    Można ten scenariusz jeszcze ubogacić następująco. Amerykański wywiad wiedział, że Rosjanie szykują prowokację na lotnisku, aby ośmieszyć polskiego Prezydenta i przez zadymienie pasa startowego zmusić samolot do zmiany lotniska (co zresztą faktycznie miało miejsce). Z takiej okazji nie można było nie skorzystać. Ale to co napisałem to oczywiście bajka na dobranoc. "Bajka" z gatunku tych, które pisał Dmowski w artykule "Co bym zrobił, gdybym był wrogiem Polski?". Ja wiem przecież, że to był tylko zwykły "błąd pilota"..
  • @Pope Nimrod 17:27:29
    Ale to by znaczyło, że dwaj piloci Jaka też brali udział w mistyfikacji.
    A co z taśmami z Jaka? Z kim rozmawiali jeżeli samolot nie wyleciał z Warszawy - wg. inż Cierpisza?
  • @Jaromir 16:57:05
    To co Pan napisal jest prawda o Antku. Jemu chodzi o duraczenie swoich wyborcow. Ja ciagle bede sie upierala przy przebadaniu probek ziemii ze Smolenska oraz z Jasnogorskiego Muzeum, gdyz moja kobieca intuicja podpowada mi, ze tutaj tkwi sedno problemu.

    Pozdrawiam
  • @Netwalker 17:26:00
    Rzeczywiscie ciekawy, wskazujacy ze po stronie pisowskich eliciarzy z warszafki, jest taki sam element przestepczy, jak w pozostalych partiach z magdalenkowego rozdania.

    Pozdrawiam
  • @tadman 17:38:13
    Gruzja jak najbardziej mogla byc niezatapialnym lotniskowcem dla USA w celu uderzenia na Iran, ale Rosjanie maja wspolny interes z Iranem, ochrona przed otoczeniem I zmarginalizowaniem ich krajow w polityce miedzynarodowej. Skoro nie udalo sie w Gruzji, to trzeba bylo rozpoczac ruchawke na Ukrainie, by zdobyc Krym jako lotniskowiec od ataku na Iran. Z tyc samych powodow co w Gruzji, Rosja ponownie udaremnila plany amerykanskie.
  • @partyzant 19:50:03
    Z tym ze ta prawda ze tez byc bardzo niewygodna dla Jaroslawa, a szczegolnie dla Macierewicza.
  • @kserkses 22:33:18
    Ma to jak najbardziej rece i nogi pod warunkiem udowodnienia, ze ten samolot naprawde wystartowal do swego lotu do Smolenska. Na razie oboz zdrajcow i patriotow uwazaja to za pewnik, ale nie ma na to zadnych materialnych dowodow o starcie samolotu z Warszawy.
  • @kserkses 22:33:18
    Zdetonowanie bomby na tej wysokości lotu jest nieprawdopodobne. Jakby miałby być zdetonowany zapalnik ? Naprawdę mylisz, że Polscy politycy mają jakiekolwiek znaczenie na świecie, w tym Rosji ? Jeśli jednak dokonuje się zamachu to na jedną osobę która jest celem.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031