Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
478 postów 2008 komentarzy

slepa manka

Ślepa Mańka - Czasami udajac slepa, mozna dokladniej obserwowac otoczenie.

Zbiór zastrzeżony, zamach stanu, lustracja-widziane z USA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Identycznie jak w 1992 Antek dostał rozkaz od Magdalenki, by ujawnić Kukuńka który sie okazał juz niepotrzebny, tak samo PiS teraz ujawni ze zbioru zastrzeżonego IPN tylko te osoby które okażą sie nieprzydatne dla misji PiS "dobrej zmiany"

 Bardzo sceptycznie podeszłam do tzw. dobrej zmiany, lansowanej przez PiS od samego poczatku samodzielnego niemalże rządzenia przez dyktatora Jarosława Kaczyńskiego.  Zawsze twierdziłam, że do zerwania z PRL potrzebna jest totalna lustracja, która by raz na zawsze zlikwidowała wszelkie związki z PRL. Bez lustracji totalnej tkwimy dalej w pętli Magdalenki pomimo śmierci głównego animatora ze strony polskiej, jakim był gen. Czesław Kiszczak. Czyli dalej nie wiemy, gdzie jest rzeczywisty punkt ciężkości władzy: w Moskwie, Berlinie, Waszyngtonie, Tel Avivie i Bóg jeden wie gdzie jeszcze.

PiS w swojej kampanii wyborczej na zebraniach  swojego  aktywu partyjnego, dawał wyraźne polecenia swoim kandydatom na posłow i senatorów by odpowiadali tylko na pytania odnośnie lustracji, że owszem jak tylko PiS zdobędzie władzę, to natychmiast przystąpią do przygotowywania lustracji. Wiem to od moich przyjaciółek, aktywistek PiS, z których jedna zajmuje eksponowane stanowisko w terenie.
Również Antoni Macierewicz mówił na spotkaniu w Chicago, że jeśli PiS dojdzie do władzy, to legendarny aneks do raportu o WSI, będzie natychmiast upubliczniony, co słyszałam na własne uszy.  Antek do dzisiaj się nie zająknął na temat swojego legendarnego aneksu, odkąd został ministrem.
Patrioci inaczej z PiS, czyli pisowskie eliciarstwo, które jest tyle samo warte co z PO, PSL, SLD, Nowoczesnej, robi z Polaków idiotów wmawiając nam o ruskim zagrożeniu, mówiąć o konieczności trzymania z banderowską Ukrainą, bo jak Ukraina padnie, to ruskie tanki nastepnego dnia zobaczymy w Warszawie i będą masowe wywózki na Sybir. Taką tezę prezentuje Antek, ale moim zdaniem, identycznie jak Kukuńka kto słucha andronów Antka, sam sobie szkodzi.
Pomijając brednie na temat najazdu ruskich tanków, przed którymi nas rzekomo chroni banderowska Ukraina, bo przeciez Ukraina Janukowycza wspólnie z Putinem chciała nas najechać  i tylko banderowski pucz nas od tego uchronił, więc dlatego musimy im pomagać przede wszystkim finansowo. To nie są żarty, tylko na serio pisowski politruk tak tłumaczył na zebraniu aktywu pisowskiego w pozawarszawskiej prowincji, na pytanie zadane przez moją koleżankę.
Będę zachęcać moje koleżanki, pisowskie aktywistki do zadawania tzw. kłopotliwych pytań. Dopiero niedawno publicznie zauważono, że Rosja nam zagraża od strony tzw. przesmyku suwalskiego. Nie jestem pewna, czy  ów przesmyk suwalski obejmuje  całą naszą granicę z Rosją, bo przecież  podczas puczu na Ukrainie, zadawanie pytania o granicę z Rosja na północy, mogł zadawać tylko ruski agent, który starał się wbić klina pomiędzy bohatersko walczącymi banderowcami z barbarzyńcami Putina, który po zajęciu Krymu co było pewne, chciał skierować swoje tanki prosto na Warszawę. Dzisiaj wiemy, że przed tym najazdem ruskiej dziczy uchronił nas genialny strategos nad strategosami, który to dla ojczyzny ratowania rzucił się na kijowski majdan wyrykiwując hasła, z którymi banderowcy szli mordować swoich polskich wczorajszych sąsiadów.
Od najdawniejszych czasów wiadomo, że dobrze ulokowany agent w ośrodku decyzyjnym swojego przeciwnika, jest wielokrotnie więcej warty od niejednej dywizji wojska. Ilu tych agentów pozostało po PRL, którzy to niby przekwalifikowali się na stronę zachodnią, nadal nic nie wiemy. Osobiście nie wierzę, by Rosjanie sobie tak bez niczego odpuścili swoich agentów, by ci bez żadnych problemów przeszli do wrogiego obozu NATO. W takie bajeczki uwierzą tylko pisowscy idioci, zapatrzeni nieprzytomnie w geniusz naszego strategosa nad strategosami.
Niedawny grudniowy pucz dowiódł po raz kolejny, jak nadal podstawowym problemem jest dla Polski lustracja. Przebieg puczu wyraźnie udowodnił ogromną wartość umowy magdalenkowej, która pomimo smierci jej widowiskowych twórców, nadal obowiązuje.
Próba obalenia jednej bandy magdalenkowej przez drugą nie powiodła się, ponieważ mocodawcy jednej bandy skapitulowali przed mocodawcą drugiej bandy. Najważniejsze jest to że nikomu z obu band krzywda sie nie stała i się nie stanie.  Cyrk ten obu czy więcej wykreowanych band  przez magdalenkowych mocodawców, może trwać w nieskończoność, ponieważ nad tymi bandami ich mocodawcy rozciągnęli parasol ochronny, tak czy owak mają zapewnione żerowisko na polskim podatniku, obojętnie czy jedna z band jest teraz u „władzy”.  Porównując skutki prób zamachu stanu w Turcji i w Polsce, widac wyraźnie gdzie się bawiono ku uciesze gawiedzi,  a jeden z przywódców puczystów bierze sobie w kulminacyjnym  momencie puczu swoją atrakcyjną wiceprezeskę i jedzie się z nią bawić na jedną wysp Morza Śródziemnego, po czym sobie wraca jakby sie kompletnie nic nie stało, dodatkowo stawiając się dziennikarzom, którzy niesmiało pytali go o przebieg wizyty na Maderze. Ciekawa jestem, czy u Erdoggana też by Rychowi i jego towarzyszce z Madery tak dopisywały humory.
Próba puczu made in Poland w porównaniu z tureckim wydaniem, przypominała mi zabawę w piaskownicy, gdzie pod czujnym okiem mam z Waschingtonu, Berlina, Moskwy, Tel-Avivu i nie wiadomo skąd jeszcze, było pilne baczenie, by jedno dziecko przypadkowo nie sypnęło w oczy piaskiem drugiemu dziecku, oraz by nie włożyło przez przypadek drugiemu dzieciakowi patyka do oka. Więc jak tu dzieciaki karać, skoro zabawa w piaskownicy przebiegała prawidłowo. Ciekawa jestem jak to wygląda w oczach pisowskich politruków na spotkaniach z aktywem pisowskim. Na pewno Jarosław swoim geniuszem uratował kraj przed obfitym rozlewem krwi.
Nie łódźmy się by jakikolwiek proces się odbył, w związku z próbą przejęcia władzy przez opozycję,  ale pisowskie  bydło i tak ten efekt przyjmie jako kolejne genialne posunięcie strategosa nad strategosami, gdyż nikt z nich nie chce słyszeć niczego, poza dobroczynnymi skutkami 500+. Na dodatek Jarosław szykuje jeszcze mieszkanie+, więc jak zadawać niewygodne pytania przepracowanemu strategosowi.
O tym jakie to będa skutki dowiemy się tylko wtedy, jak nam kolejny geniusz Morawiecki powie w którym banku i na jaki procent dostał pieniądze na to sławetne 500+. Bo ktoś to będzie musiał spłacać.
Zabawa w lustrację będzie trwała chyba w nieskończoność, ponieważ nikomu z nadzorców nie zależy na jakichkolwiek zmianach. Nadzorcy mają sprzeczne interesy, więc każdy używa swoich agenciaków w wyłącznie swoich celach.
Teraz kiedy jest mowa o zbiorze zastrzeżonym w IPN, który to lada dzień ma być  ujawniony, wydaje się że skutki będa takie same, jak z lustracją w 2006 roku, którą to uwalił Lech Kaczyński, santo subito PiS. Zapowiedziano z góry, że nie wszystko można ujawnić, gdyż stała by się wielka krzywda agentom, którzy zaczęli pracę jeszcze w PRL i dalej pracuja jako tajni agenci.
Pisałam wielokrotnie, że jeśli mamy zerwać z PRL, to musimy przeprowadzić totalną lustrację, a peerelowskim agentom i ich konfidentom zabronić ustawowo sprawować jakiejkolwiek funkcji publicznej, dopiero wtedy byłoby wiadomo, że przecięliśmy pępowinę łączącą nas z PRL, że dopiero wtedy zaczynamy budować rzeczywiste i niepodległe Państwo Polskie. Ostatnia próba puczu dowiodła że wciąż jesteśmy państwem teoretycznym, że cały ten sejm i senat opraz rząd i urząd prezydenta wraz z jego dworem, przypomina  piaskownicę w której pozwala się bawić dzieciom  w państwo i nawet nadzorujące je mamy, nie pozwalają się bawić w ukaranie puczystów. Dzieciaki mogłyby coś wychlapać podczas prób aresztowania, więc po co, skoro jest zapodane patriotom inaczej, że Jarosław okazał swą dalekosiężną wspaniałomyślność wobec puczystów.
Dlaczego więc pod kuratelą amerykańską nie może dojść absolutnie do żadnej lustracji? Kto pamięta dni poprzedzające pierwszą próbę lustracji, do której to doszło w wyniku samodzielnej działalności posłów z ówczesnej UPR, wiemy że Antoni Macierewicz ujawnił tylko płotki, które tak naprawdę o niczym nie decydowały. Widocznie Magdalenka juz wtedy postanowiła bozbyć sie Bolka, który to później przegrał w widowiskowy sposób z pięknym Olem.
Ale równocześnie  od 1990 roku aż do dzisiaj amerykańskie środowiska żydowskie skupione w Holocaust Industry usiłują wydębic od Polski kwotę wziętą z sufitu, jako odszkodowania za mienie pożydowskie pozostawione przez obywateli polskich żydowskiego pochodzenia w komunistycznej Polsce, które to zostało znacjonalizowane. Władysław Gomułka uregulował te sprawy z rządem USA, płacąc 40 mln USD, by z tej kwoty rząd USA wypłacał kwoty polskim Żydom którzy pozostawili swój majątek w Polsce. Jakby nie powiedzieć, transformację ustrojową w Polsce, przygotowała ekipa neokonów  Ronalda Reagana, który to dopuścił ich do władzy, z najgorszym skutkiem w historii dla Ameryki. Z perspektywy dnia dzisiejszego widać to aż nadto w USA.
Od 1990 roku aż po dień dzisiejszy, trwa nieprzerwana akcja ze strony środowisk żydowskich skupionych w Holocaust Industry, akcja zmuszenia Polski do zapłacenia 65 miliardów USD. Gdyby przeprowadzono totalną lustrację, to okazałoby się że główną siłą sprawczą stalinowskich zbrodni na narodzie polskim byli komuniści pochodzenia żydowsiego. To oni organizowali ludobójczy aparat represji. Więc jak tu się domagać od strony polskiej urojonych gigantycznych odszkodowań, skoro Żydzi byli główną siłą sprawczą mordów na Polakach w latach 1944-1955. Dlatego więc należało w propagandzie zrobić z Polaków katów Żydów,którzy ich mordowali. Na marginesie warto wspomnieć, że taka prawda zapodawana przez żydowskie środowiska, wychodziła naprzeciwko polityce niemieckiej.
Żydzi z Holocaust Industry nigdy nie pozwolą by prawda o ich przodkach o udziale w ludobójstwie Polaków nie ujrzała światła dziennego. Bo wtedy urojone, gigantyczne roszczenia żydowskich środowisk straciłyby rację bytu. A taka prawda niekorzystna dla żydowskich środowisk, mogłaby być ujawniona tylko dzięki lustracji.   
Jest to jednak tylko część prawdy, dlaczego będzie tylko ujawniona już nieistotna część  zbioru zastrzeżonego IPN. Jeszcze na dodatek bezczelne eliciarstwo państwa teoretycznego, zwanego dla niepoznaki  III RP, mówią by IPN nie ujawniało tzw. danych wrażliwych, ukrywając w ten sposób tajnych agentów i ich współpracowników. Jest to tylko jeden ze sposobów na to, by nie ujawniać agentów przede wszystkim agentów PRL ulokowanych obecnie w PiS.

 

KOMENTARZE

  • autorka
    "Nie łódźmy się by jakikolwiek proces się odbył"

    Jeden błąd ortograficzny ulokowany w kluczowym akapicie może siać więcej spustoszenia, niż niejedna dywizja uzbrojona treścią.

    Nie łudźmy się. Plus przecinek przed "by".
  • autor
    co do upubliczniania: zgadzam się, tylko prawda nas wyzwoli.

    Prawdę podano. Na tacy.

    Jednakże naród nadal nie wie, czy to smakuje? A z czym to się je? Do czego pasuje? Czy wypada skosztować?

    Gdyby najwytrawniejszy ser pleśniowy ze stuletnim burgundem podać "bez żadnego komentarza" chłopu spod Racławic, plułby i kląłby, na czym świat stoi, wybierając swojską brukiew zakrapianą gorzałą z pobliskiej oberży, którą cwany żyd rozcieńczał coraz bardziej w miarę postępu procesu picia (dlatego to powstał mit o tym, ile to Polacy (Słowianie) niby to potrafią wypić...)

    Tak samo się dziś sprawa ma z Lechem Wałęsą.

    Jeśli Jarosław Kaczyński nie powie dziś jasno i wyraźnie: nie kwestionujemy ustaleń IPN-u, ale znamy doskonale realia PRL-u i wiemy, do czego bezpieka się potrafiła uciec i z tego względu wszystkim szukającym taniej sensacji mówimy dziś "paszoł won" od Lecha Wałęsy, to przegra i cala jego moralna walka o lepszą Polskę na nic.

    Dziś Kaczyński powinien stać przy Wałęsie, jeśli chce być liderem, a nie jeszcze jednym nic nie znaczącym Savonarollą.
    x
  • @maharaja 09:57:48
    Mamy z jednej strony Lecha Wałęsę - człowieka z marmuru.

    Z drugiej internetową poetkę Marię Teresę Korzonkiewicz, dr ekonomii, która chciała sobie 90 tys. PLN do emerytury kosztem legendy dorobić, mimo że sprzedać chciała to, co wcześniej przez jej mężula (niekoniecznie w tej samej wierze) bezprawnie z IPN-u zabrane było...

    A już naród niech suwerennie oceni, bez żadnych podpowiedzi, sam z siebie, kto w starciu marmuru z niedoszłymi srebrnikami w jego oczach wygrał.... proporcje 1:99 z 1995 r. ulegną odwróceniu, pewien jestem.

    [nie każdy trik da się temu zmanipulowanemu narodowi wcisnąć... synczyzna na pewnym etapie życia jest może i dobra, ale dla Ojczyzny, ale gdy przychodzi co do czego, elementarny rozsądek wygrywa].
  • @@@!
    Macierewicz: Ten pucz to była tylko próba, będą znacznie gorsze! http://niezalezna.pl/93146-macierewicz-ten-pucz-byla-tylko-proba-beda-znacznie-gorsze?page=3 Ps... Zagrożenie i to bardzo poważne już jest, już się sformowali!
    Źródło: „Warszawska Gazeta”
    Bunt pułkowników. Byli oficerowie I Departamentu peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa chcą zbudować własny KOD. Środowisko esbeckie zapowiada zorganizowanie ruchu, który będzie bronił jego przywilejów utraconych w wyniku wejścia w życie ustawy dezubekizacyjnej. Pomysłodawcami akcji są byli pułkownicy Służby Bezpieczeństwa – ustaliła „Warszawska Gazeta”. Nastroje są gorące. „Będzie wojna” (w domyśle z rządem PiS-u) usłyszeli przypadkiem przechwałki byłego pułkownika SB w warszawskim hotelu Sheraton nasi dziennikarze.

    Lepiej późno niż wcale
    Tak zwana ustawa deubekizacyjna (czyli likwidacja przywilejów emerytalnych ludzi pracujących w służbach PRL-u), wywołała falę niezadowolenia byłych pracowników komunistycznych służb. Nie mogą oni pogodzić się z tym, że ktoś odważył się ocenić ich za służbę totalitarnemu państwu i tak dotkliwie zredukował ich esbeckie emerytury. Niejaki Vincent Severski, autor reklamowanych książek szpiegowskich, nie mógł nawet opanować swoich emocji w tym zakresie, dając im „upust” we wpisach zamieszczanych na portalach społecznościowych. Jak się czujecie, kiedy tracimy nasze emerytury, te same, które nam i wam obiecano? Służyliśmy Polsce ramię w ramię, tak samo z pełnym oddaniem, a teraz jesteśmy „oprawcami”? – pytał Severski. Autor poczytnych kryminałów postawił na formę, a nie treść. Z I Departamentu Służby Bezpieczeństwa, który był jednym z najbardziej skutecznych organów partii komunistycznej służących do zwalczania patriotów chcących wolnej Polski, uczynił w swoich wynurzeniach „oficerów wywiadu polskiego”. Jednak nie wszyscy koledzy Severskiego skłonni byli tak jak on do tego, aby publicznie wylewać swoje frustracje. Znacznie częściej można było spotkać się z apelami wzywającymi do bardziej efektywnych działań, np. do podjęcia „akcji czynnej” przeciwko obecnemu rządowi. Z zachętą do zorganizowania akcji zwraca się od wielu dni do esbeckiego środowiska były oficer Departamentu I SB (komunistycznego wywiadu cywilnego), a w wolnej Polsce współpracownik rozwiązanych w 2007 r. wojskowych służb. W trakcie „konspiracyjnych” spotkań z kolegami rzucił hasło, że będzie wojna, w domyśle z rządem PiS-u. Takich głosów byłych oficerów komunistycznych służb pojawiło się w ostatnim czasie znacznie więcej. Wiele wskazuje na to, że w tym wypadku chodzi o stworzenie takiego esbeckiego odpowiednika Komitetu Obrony Demokracji (KOD), który dzisiaj jest forpocztą wszystkich antyrządowych protestów. Zresztą w przypadku tego ostatniego od dawna bardzo aktywnie działa w nim wielu przedstawicieli bezpieczniackiego środowiska, zwłaszcza tych, którzy wywodzą się ze służb wojskowych. O działalności w KOD-zie niejakiego płk. Tadeusza Korablina – byłego oficera WSW i WSI pisaliśmy już na naszych łamach. Należy on dzisiaj do czołowych aktywistów warszawskiego oddziału KOD-u, organizując wiele jego „przedsięwzięć”. KOD-owi i pozostałej opozycji (PO i Nowoczesnej) jednak niezręcznie upominać się o przywileje esbeków. Pomysł stworzenia esbeckiego odpowiednika KOD-u ma być jedyną „deską” ratunku dla środowiska ludzi komunistycznych służb, które straciło swoje dotychczasowe przywileje. Nie wydaje się już, aby mogli oni doprowadzić do zablokowania ustawy dezubekizacyjnej na ścieżce prawnej. Dotychczasowe orzecznictwo polskich sądów w tym zakresie, a także wykładnia dokonana w 2010 r. przez Trybunał Konstytucyjny takich nadziei nie może dawać. Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2014 r. wydaje się nawet ostatecznie przekreślać marzenia esbeckiego środowiska o zakwestionowaniu ustawy podpisanej w dniu 30 grudnia ub. r. przez prezydenta Andrzeja Dudę. Środowisko byłych esbeków chce więc inaczej bronić swoich interesów. A te głównie sprowadzały się do esbeckich emerytur i rent, znacznie większych od tych, które wypłaca dzisiaj ZUS zwykłym Polakom. Pomysł jest jednak taki, aby konflikt o przywileje zachować w sporach prawnych tak długo jak to możliwe i móc przywrócić apanaże przy pierwszej możliwej okazji (esbecy nie tracą wiary w powrót III RP). Przypomnijmy jeszcze raz główne założenia mającej wejść w życie z dniem 1 października br. ustawy dezubekizacyjnej, która ma obniżyć emerytury i renty byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, a także ich rodzin. Po jej wejściu w życie maksymalna emerytura funkcjonariuszy komunistycznych służb nie będzie mogła być wyższa niż średnie świadczenie ZUS. W wypadku esbeckich emerytur będzie to kwota około 2 tys. zł, renty – ok. 1,5 tys. zł, a renty rodzinnej – ok. 1,7 tys. zł. Jak szacuje MSW, obniżone zostaną emerytury i renty prawie 32 tys. byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL. Poza funkcjonariuszami komunistycznej Służby Bezpieczeństwa (SB), jednostek Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (MSW) obniżenie emerytur i rent obejmie również osoby, które służyły w jednostkach Ministerstwa Obrony Narodowej: Wojskowej Służbie Wewnętrznej (WSW) i Wojskach Ochrony Pogranicza (WOP). Kolejną bezpieczniacką grupą, której emerytury i renty zostaną obniżone, będą przedstawiciele kadry naukowo-dydaktycznej, naukowej i naukowo-technicznej oraz słuchacze i studenci Akademii Spraw Wewnętrznych, a także Centrum Wyszkolenia MSW w Legionowie. Do tej pory pobierali oni świadczenia kilkakrotnie wyższe niż wynosiło średnie świadczenie emerytalne i rentowe wypłacane przez ZUS. Spośród wspomnianej liczby 32 tys. funkcjonariuszy komunistycznych organów bezpieczeństwa 12 tys. z nich pobierało do tej pory świadczenia powyżej 12 tys. zł miesięcznie, natomiast emerytury w przedziale od 6 do 12 tys. złotych pobierało prawie 1,3 tys. osób. Pozostali ze wspomnianej liczby pobierali świadczenia również wyższe niż przeciętni Polacy. Szacuje się, że z chwilą wejścia ustawy dezubekizacyjnej w życie budżet naszego państwa zyska rocznie około 546 mln złotych. Tyle bowiem mniej wyda on z systemu zaopatrzenia emerytalnego służb mundurowych. To kwota niemała, zwłaszcza jeśli uwzględnimy fakt, że większość ofiar działań ludzi komunistycznych służb nie pobiera dzisiaj emerytur i rent nawet na poziomie średniego świadczenia, jakie wypłaca ZUS.

    Siła rażenia
    Czy esbecki KOD może zagrozić bezpieczeństwu polskiego państwa? Czy będzie on w stanie swoimi bieżącymi akcjami zdezorganizować funkcjonowanie polskich instytucji i urzędów? Czy jego akcje nie zakłócą także normalnego funkcjonowania naszego parlamentu? Odpowiedź zależy od rozwoju bieżących wydarzeń. Nasze obecne służby bezpieczeństwa państwa powinny jednak już dzisiaj zająć się monitorowaniem aktywności całego esbeckiego środowiska. Mamy bowiem do czynienia w tym wypadku z ludźmi, którzy w przeszłości dopuszczali się przestępstw wobec milionów Polaków, nieakceptujących komunistycznego systemu. Potrafili również przenikać struktury zarówno opozycji, jak i Kościoła katolickiego, dezorganizując i utrudniając ich działalność. Nie mają więc absolutnie żadnych zahamowań moralnych, etycznych ani żadnych innych, zwłaszcza w sytuacji gdy idzie o ich własne „korytko”.
    Ps.II.. Trzeba pamiętać o tym, że oni są uzbrojeni, nie wszyscy broń zdali, no i mają pod sobą uzbrojenie firmy ochroniarskie w liczbie ok. 200tys! pod bronią. To zagrożenie trzeba natychmiast rozwiązać, rozbroić i zlikwidować. Dodam tylko, że że, i policja jest niepewna, za dużo tam starych wyjadaczy po PO/PSL i nie tylko, to stare z poubeckim, poesbeckim, pomilicyjnym, ukraińskim, rodowodzie, to dotyczy także wojska oraz innych służb, są to osobniki niepewne, nigdy nie wiadomo za kim się opowiedzą. To mieszanka bardzo niepewna i wybuchowa.Być może możemy liczyć na ten kontyngent amerykański, choć wątpię by mieszał się w sprawy wewnętrzne. Stoją na granicy zachodniej i raczej chronią nas przed interwencją Niemiec do której oni się aż palą. To między innymi zapobiegli temu puczowi. Nie zazdroszczę rządowi odziedziczenia zdemoralizowanych służb po PO/PSL przecież oprawcy z policji pozostali na swych stołkach.
  • czy PO/PISsrael
    w zbiorze ukrywa 40 000 agentów Mossadu ?
  • fragment
    -''Żydzi z Holocaust Industry nigdy nie pozwolą by prawda o ich przodkach o udziale w ludobójstwie Polaków nie ujrzała światła dziennego.''

    Powinno być:
    -''nigdy nie pozwolą by prawda o ich przodkach o udziale w ludobójstwie Polaków ujrzała światło dzienne.'' ?
  • @maharaja 10:41:30
    Czy mam rozumieć , że Wałęsa obalił komunę?
  • @zadziwiony 16:13:38
    Trzeba upublicznić wszystko jakim był i jest naprawdę złym człowiekiem. Ba materiałów jest sporo bezpieka zadbała o to by mieć go w garści. Trzeba opublikować bo jako były prezydent był i jest nadal osobą publiczną a jego życiorys nie może być dla nikogo tajemnicą !!! Zaszkodził wielu ludziom, jego donosy złamały niejedno życie. Niszczono całe rodziny, poddawano represjom. Każdy donos był cenny dla tamtego reżimu i każdy mógł być wykorzystany. Sądzę, że opinia przedstawiona na temat teczki „Bolka” może być w jakimś stopniu rekompensatą dla tych ludzi, prawda ich obroniła. Co więcej, myślę, że teczka znaleziona w „szafie Kiszczaka” jest dopiero początkiem upadku mitu o Wałęsie jako o rzekomym bohaterze. W jego życiorysie są jeszcze gorsze rzeczy, które mam nadzieję, że z czasem zostaną upublicznione. 40 mln Polaków (minus oczywiście beneficjenci Wielkiego Szwindla '89) to dosyć sporawa gromada, którym Wałęsa zaszkodził popierając bandycką likwidację polskiej gospodarki. No i co z odpowiedzialnością karną za kłamstwo lustracyjne, składanie fałszywych zeznań, bezpodstawne oskarżenia w procesach sądowych?
  • @zadziwiony 16:13:38
    Wałęsa pójdzie siedzieć? Nie mam wątpliwości, że Wałęsa odpowie za kłamanie podczas śledztwa. Grozi za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Krzysztof Wyszkowski. Odniósł się do zeznań, jakie składał były prezydent w 2016 roku przed prokuratorem w obecności dwóch pełnomocników.
    We wtorek podczas konferencji IPN grafolodzy przedstawili opinię dotyczącą dokumentów znalezionych w domu Czesława Kiszczaka. Opinia jednoznacznie wskazała, że materiały dotyczące współpracy Lecha Wałęsy i SB są prawdziwe. Donosy, zobowiązanie do współpracy i pokwitowania odbioru pieniędzy pisał własnoręcznie Lech Wałęsa.
    Krzysztof Wyszkowski przypomniał co mówił Wałęsa podczas przesłuchania w IPN. Był wtedy informowany o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Lech Wałęsa składał zeznania w 2016 roku przed prokuratorem, występując w towarzystwie dwóch pełnomocników. W postępowaniu ma status pokrzywdzonego, bo gdy rok temu ujawniono dokumenty z domu Czesława Kiszczaka, on twierdził, że są podrobione. Sprawdzano, kto ewentualnie mógł się tego dopuścić na jego szkodę. Prokurator uprzedzał go o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, a on powiedział, że zdaje sobie z tego sprawę. Gdy przedstawiono mu dokumenty, powtarzał: nie, to nie moje pismo, nic nie podpisywałem powiedział w rozmowie z „SE” Wyszkowski. Ocenił, że Wałęsa wówczas kłamał i odpowie za to. Nie mam wątpliwości, że Wałęsa odpowie za kłamanie podczas śledztwa. Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat więzienia dodał działacz opozycji PRL. Prawda stoi za moim ojcem mówi z kolei syn Lecha Wałęsy – Jarosław. Prokurator Andrzej Pozorski, szef pionu śledczego IPN mówił we wtorek, że „decyzję o zawiadomieniu w sprawie fałszywych zeznań podejmiemy po zakończeniu postępowania. Jest to niewykluczone, ale za wcześnie, by o tym mówić”. Ps..Wałęsa przy współudziale sędziów chciał puścić z torbami tych, którzy mówili o nim prawdę. Kary finansowe miały nie tylko zamknąć usta pozywanym, ale także odstraszyć innych. Metodę tę stosował również nadretaktor. Czekam teraz na sprawiedliwość, która polega na zwrocie ukaranym przez sądy karami grzywny dwukrotność tych kwot solidarnie wypłaconych przez Wałęsę i sędziów orzekających w tamtych sprawach. Dodatkowo powinna być zasądzona nawiązka na szczytny cel. Sądy dały się sprowadzić do roli młota na niepokornych, a wałęsa wykorzystywał tę sytuację i coraz śmielej sobie poczynał, kłamiąc nawet pod przysięgą. Czuł się bezkarny, ale jak miał się nie czuć, skoro widział, jak chętnie sądy akceptują wałęsową wersję wydarzeń i działają w interesie Wałęsy. Przebadać na wariografie i przestać się z nim certolić ! Odmowa badania jest równoważna z przyznaniem się. Lecz najpierw nich spłaci tych ,których oskarżył o odszkodowanie i szkalowanie jego nazwiska!
  • @maharaja 10:41:30
    Stanisław Michalkiewicz: Wilki zmieniły skórę...Mam dla Państwa dobrą wiadomość: 4 czerwca skończył się w Polsce komunizm – taki komunikat przekazała 4 czerwca 1989 roku za pośrednictwem państwowej telewizji aktorka Joanna Szczepkowska. Było w tym komunikacie znacznie więcej optymizmu niż realizmu, ale nie powinniśmy obwiniać za to akurat pani Szczepkowskiej, bo w swoim optymizmie nie była ona bynajmniej odosobniona. Cóż takiego jednak zdarzyło się w Polsce 4 czerwca 1989 roku, że nie tylko pani Szczepkowska za pośrednictwem państwowej telewizji przekazała ten komunikat, ale – przede wszystkim – że w ogóle jej na to pozwolono? Całość pod linkiem https://wirtualnapolonia.com/2014/06/05/stanislaw-michalkiewicz-wilki-zmienily-skore/
  • Polacy przeczytajcie a oczy wam się otworzą!
    Nadal jesteście okłamywani, tak przez obrońców Bolka jak i tych mu przeciwnych... https://i2.wp.com/www.kdc.pl/pub/mm/img/220/364810.jpg?zoom=2 GRABARZE. POLSKIEJ NADZIEI 1980-2005
    Henryk Pająk
    Przydałoby się nam kilkadziesiąt porcji polonu 210!… (b. żołnierz Kedywu AK)
    LUBLIN 2007
    MIT OBALENIA KOMUNIZMU PRZEZ „SOLIDARNOŚĆ”.....Gdyby neo-bolszewicki globalizm nie wydał wyroku już na początku lat 70. na ich własny szatański twór pod nazwą Związku Sowieckiego, to nie byłoby żadnej ruchawki ani w 1976 roku (Radom), ani w 1980 roku w Lublinie, Gdańsku i pozostałych miastach. Po prostu nie byłoby „Soli-darności”. Wszystko by się skończyło na pałkach ZOMO, skrytobójczych morderstwach i więzieniach, a szacowna zachodnia „demokracja” nie ruszyłaby palcem w obronie tej kolejnej demonstracji „polskiego warcholstwa”, tej „polskiej bohaterszczyzny”. Wałęsa pod pomnikiem stoczniowców powiedział: Tu zaczęła się globalizacja. Wcześniej powtarzał, że to on tu "tymy rencamy" obalił komunizm. Groteskowy błazen w piórkach bohatera narodowego już nikogo ani nie szokuje, ani nie denerwuje, bo komików nie można traktować poważnie, choć Komitet Nagrody Nobla już wiele razy dał dowody, że z powodów politycznych musi nagradzać błaznów. „Fenomen” Solidarności to fenomen bezbolesnego zwijania żydowskiego Sowłagru przez nowoczesny syjonizm sowiecki i zachodni – to przyzwolenie na ten niby „fenomen polskiego zrywu”, prowokowany przez incydenty w rodzaju podwyżek cen na żywność, obcinanie norm produkcyjnych, represjonowanie niepokornych „użytecznych durniów”. Całość pod linkiem, polecam przeczytać i wnioski samemu wyciągnąć jak to my Polacy choć nie wszyscy w tym ja zostaliśmy oszukani,czyli zrobieni przez żydokomuchów za pomocą Bolka w chooja, lecz wszyscy okradzeni..! https://publicdisorder.wordpress.com/2011/06/19/grabarze-polskiej-nadziei-1980-2005-henryk-pajak-e-book/
  • W TYM WIERSZU ZAWARTO WSZYSTKO..
    25-cio Lecie

    ,,Stół okrągły” po to był, – aby Żyd tu dobrze żył!

    25-cio Lecie

    Wolność wtedy wywalczono,

    – Polskę całkiem zniewolono.

    Wolność dzisiaj Żydzi mają,

    – co chcą z Polską wyrabiają.

    Naród tak już ogłupiony,

    – ma się cieszyć z każdej strony.

    I za przemysł rozłożony,

    – Śląsk dokładnie spustoszony.

    Za zniszczone do cna stocznie,

    – niech Stoczniowiec dziś odpocznie.

    Cieszą się dziś też działacze,

    – a że wielu z nędzy płacze.

    Cóż to zdrajców dziś obchodzi,

    – oni płyną w innej łodzi.

    Wy się dla nich nie liczycie,

    – oni mają inne życie.

    Zła komuna jaka była,

    – coś takiego nie zrobiła.

    A więc dzisiaj się cieszymy,

    – z długów których nie spłacimy.

    Stół okrągły po to był,

    – aby Żyd tu dobrze żył.

    Dziś już z dołu to widzimy,

    – głośno o tym już mówimy.

    Ja o Polskę też walczyłem,

    – lecz nie taką , się myliłem.

    Bo za mało coś robiłem,

    – a dziś w nędzę się wpędziłem

    Muszę zrobić przemówienie,

    – prosić Was o przebaczenie.

    Też zostałem oszukany,

    – że dziś kraj jest wyniszczany.

    Tu zapytać nie zaszkodzi,

    – jaką przyszłość mają młodzi?

    Wielu młodych już narzeka,

    – wielu w niebyt też ucieka.

    Media o tym nie gadają,

    – taki układ z Żydem mają.

    Jak się całkiem wyludnimy,

    – to się wtedy przebudzimy.

    Patrzysz a tu Żydzi wszędzie,

    – co też z naszą Polską będzie?

    Nazwą wtedy Ją Syjonem,

    – i dla zdrajców będzie domem.

    A gdzie stoi Częstochowa,

    – Ściana płaczu będzie nowa.

    I nie będzie tam ,,kiwanie”,

    – łzy, modlitwa i różaniec.

    Nasz Ty Stwórco Dobry Boże,

    – przywróć mądrość Polsce może.

    Byśmy oczy otworzyli,

    – Żydów z władzy wyrzucili.

    Żyd jest w Rządzie , Solidarności,

    – niech się na mnie tutaj złości.

    W Sejmie jest ich chyba pół,

    – a kto przeczy, niech da na stół.

    A najlepiej to by było,

    – by co złe się nie spełniło.

    Naród Polski jest wspaniały,

    – czuwa nad Nim Orzeł Biały.

    Też do Żydów nic nie mamy,

    – lecz z urzędów wypraszamy.

    Światu wtedy też powiemy,

    – w swoim domu rządzić chcemy.

    Zwróćmy się o pomoc Nieba,

    – w zagrożeniu tak też trzeba.

    4 czerwca 2014 godz: 16,20-16,30

    Autor: Krzysztof Szczurko ps.,,KYSY”

    Zwany także Trybun Ludowy
  • @maharaja 09:57:48
    Sławomir Cenckiewicz obala 14 mitów Wałęsy...Od roku trwa kampania propagandowa, której punktem ciężkości jest obrona Wałęsy przed „Bolkiem” (sic) i syndromem agenta bezpieki, mogącym wpływać na jego działalność zwłaszcza w latach 1980-1989. Było to do przewidzenia, gdyż co najmniej od czasu ukazania się książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”, dyskusji na temat biografii Wałęsy towarzyszą politycznie poprawne akty strzeliste polityków i zideologizowanych historyków zapewniających, że „Wałęsa był niesterowalny”, że „był człowiekiem walki” o „konsekwentnej postawie”, a „epizod [jego] współpracy z SB” nie miał wpływu na jego „autentyczne zbuntowane przywództwo” w latach 80. Akcja obrony Wałęsy przez historyków, z których - co ciekawe - żaden nie podjął się przebadania pełnej biografii Wałęsy, charakteryzuje stanowisko oparte na trzech fundamentach:
    - odmowie wiedzy źródłowej (także wynikającej z faktu nieprowadzenia studiów i kwerend),
    - próbie narzucenia obowiązującej interpretacji teczkom TW „Bolek”
    - swoistej „odporności” na wciąż odnajdywane archiwalia, które z góry unieważnia teza lansowana od wielu lat o „grze” i „autentyzmie przywództwa” Wałęsy. Taki fundamentalizm niejako automatycznie zmusza do odrzucenia każdego artykułu, książki, poglądu czy nawet roboczej hipotezy na temat Wałęsy, które nie odpowiadają stanowisku samozwańczych interpretatorów.

    Najlepszym przykładem takiej próby narzucenia obowiązującego stanowiska jest oświadczenie Andrzeja Friszke zamieszczone na stronie internetowej „Laboratorium Więzi”. Atakując mnie osobiście, manipulując cytatami (z Kiszczaka), wbrew faktom i dostępnym źródłom Friszke pisze, że „nie ma jednak żadnych dokumentów, które by pozwalały stawiać znak zapytania nad uczciwością i autentyzmem przywództwa Wałęsy”.

    Kolejny atak ze strony człowieka, który od wielu lat fałszował historię Wałęsy i robił wszystko, by prawda o nim nie mogła ujrzeć światła dziennego, traktuję niczym nobilitację.

    Czytelnikom natomiast proponuję podróż po 14 mitach Wałęsy opartych na dokumentach i innych dostępnych źródłach historycznych.

    1. Mit skoku O świcie w czwartek 14 sierpnia 1980 r. ulotki Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, w obronie zwolnionej ze stoczni Anny Walentynowicz, pojawiły się w pociągach Szybkiej Kolei Miejskiej, na dworcach PKP, w okolicach i na terenie największych zakładów pracy. Akcja WZZ była dobrze przygotowana i skoordynowana. Organizacją strajku zajął się Bogdan Borusewicz, który szczegóły ustalił z młodymi stoczniowcami z WZZ – Jerzym Borowczakiem, Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim. Rozmawiał również z Lechem Wałęsą. Chodziło o to, by ten od pierwszej chwili wsparł strajk, przedostając się rano na teren stoczni.

    Wałęsa wystraszył się propozycji Borusewicza i nie zrealizował wyznaczonego zadania. 14 sierpnia 1980 r. umówiony na godzinę 6.00 Wałęsa nie pojawił się w Stoczni. Ta kwestia nasuwa wiele poważnych wątpliwości, a nawet podejrzeń. Tej tajemnicy Wałęsa nie jest w stanie wytłumaczyć nawet do dzisiaj. Wyznał swego czasu: „Do dziś nie wiem, co spowodowało, że spóźniłem się 2 czy 3 godziny”. Podaje nie tylko różne powody swojego spóźnienia, ale i czas przybycia na umówione miejsce. Kiedy w końcu pojawił się pod stocznią, nadal jednak – wbrew umowie – nie wszedł do niej. Dociekliwość pytających w tej sprawie potrafił skwitować żartem: „No... dwie godziny się spóźniłem, z jakichś błahych powodów, dziecko mi się urodziło czy coś takiego (śmiech)”.

    Według kilku zgodnych relacji Wałęsa pojawił się na terenie stoczni dopiero około godziny 10.00 lub nawet nieco później. Po co więc omijał bramy, chcąc przedostać się do stoczni? Warto zwrócić uwagę, że nawet przygotowując, wraz z zespołem współpracowników, swoją autobiografię – Droga nadziei, nie potrafił zatrzeć wyraźnych śladów tkwiącej w tym wydarzeniu tajemnicy pisząc raz o tym, że „przeskoczył przez płot”, a innym miejscu tej samej książki o skoku „przez mur” w zupełnie innym miejscu.

    Sprzeczne wersje, „amnezja” i niejasne wypowiedzi Wałęsy na temat „skoku przez płot” przed długie lata wzmacniały hipotezy o „motorówce” Marynarki Wojennej, którą miał on przypłynąć do stoczni. Nie ma na ten temat żadnych dokumentów, trudno więc pokusić się w tej sprawie o jakiś jednoznaczny osąd, ale w ostatnim czasie media upubliczniły podsłuchaną rozmowę dwóch byłych oficerów kontrwywiadu wojskowego PRL (WSW) z 20 listopada 2007 r., w której padły zaskakujące słowa:

    „Aleksander L.: Waga Andrzej [Romuald] był dowódcą kutra, który przewoził Lecha. Leszek T.: Admirał później? Aleksander L.: …tak…, który przywoził Lecha… od tyłu do stoczni, i Lecho został wsadzony do stoczni, wiadomo jak”.

    Kiedy Wałęsa przeczytał treść tej rozmowy i dowiedział się, że materiałem tym dysponuje ABW, od razu nerwowo oświadczył, że „w tym nie uczestniczył”, a motorówką dowieziono do stoczni jego „sobowtóra”. Rozmowa ta potwierdzałaby relację jednego z pierwszych świadków – Aleksandra Kopcia (w okresie strajków sierpniowych 1980 r. minister przemysłu maszynowego i negocjator rządowy, później wicepremier), kwestionującego „skok przez płot” na rzecz motorówki. Już w 1991 r. pisał, że podczas pobytu w Gdańsku w sierpniu 1980 r. „nieobce były pogłoski, że [Wałęsa] wpłynął tam kutrem patrolowym marynarki wojennej…”. Z kolei w jednym z wywiadów Kopeć połączył tę wersję z jego „zależnościami od SB”, drwiąc o pokonywaniu 4-metrowych płotów. Wskazując na marynarkę wojenną, Kopeć sugeruje „innego rozgrywającego” oprócz SB – służby wojskowe. Paradoksalnie być może obie wersje – motorówki i przejścia przez mur w okolicy ulicy Jana z Kolna, nie są ze sobą sprzeczne. Musimy dalej szukać i starać się to wyjaśnić… Całość pod linkiem http://niezalezna.pl/93236-tylko-u-nas-slawomir-cenckiewicz-obala-14-mitow-walesy PS..Wypowiedź M.F.Rakowskiego:
    "... Absolutnie nie jest potrzebne podejmowanie jakiegokolwiek "ostrzału" Wałęsy, bo jest to człowiek podstawiony przecież, [...] nim się kieruje"
    Fragment stenogramu z posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR w dniu 27 listopada 1984 r.
    Archiwum Akt Nowych, KC PZPR, sygn. V/246
  • @zadziwiony 16:13:38
    12 grudnia 1978r kpt SB Hodysz poinformował Halla o TW Bolek.
    http://www.rp.pl/Kraj/306219977-Hodysz-Wallenrod-z-bezpieki.html
    http://niezalezna.pl/84468-walesa-na-miejscu-wybuchu-w-gdansku-w-1995-roku-wideo
    Bosman a donosy Bolka.
    http://www.fronda.pl/a/kolejna-ofiara-tw-bolka-cenckiewicz-nienawisc-walesy-do-szolocha-to-relacja-kata-wobec-swojej-ofiary,66584.html
  • @zadziwiony 16:13:38
    Można to ująć krótko jednym zdaniem: tak Wałęsa, Frasyniuk i wiele innych osób dostało rozkaz od Kiszczaka by być "opozycjonistami", którym pozwalano kraść, a prokuratury, postbolszewickie, chazarskie sądy, prokuratury, miały prikaz to tolerować we własnym interesie..esbecji, służbom także. Kradli więc wszyscy, z sędziami, prokuratorami włącznie, dzisiaj przykładów aż nadto, tak powstawały fortuny z niczego, chazarscy gołodupcy za żydokomuny czyli PRLu, stawali się milionerami, miliarderami a Polacy biedakami, a Polska ruiną gospodarczą, bez własnych banków, przemysłu etc..oraz strzeżonych granic!.
  • @maharaja
    Pozostaje pytanie czy donosy Bolka szkodziły? Co niektórzy z jego obrońców sami umoczeni jak Bolek, twierdzą, że nie, i tu się grubo mylą. Nie ulega wątpliwości, że donosy szkodziły robotnikom.
    http://www.fronda.pl/a/kolejna-ofiara-tw-bolka-cenckiewicz-nienawisc-walesy-do-szolocha-to-relacja-kata-wobec-swojej-ofiary,66584.html Był pewny, że Kiszczak jak palił dokumenty, jego teczki też poszły z dymem i co? Zbrodniarz i bandyta po 5 klasach powszechniaka brukarz z zawodu sowiecka chazarska matrioszka Kiszczak trzymał archiwum, bo to była taka jego i ich reszty konstruktorów tych przemian, polisa na przeżycie i życie w dobrobycie do śmierci w swym łóżku, na wzór Hoovera szefa FBI. Ci wszyscy broniący płotkarza Bolesława, są z tego samego pnia co ścierwa z SS, NKWD, UB, SB. Jak za komuny z konfidenta NKWD kata żołnierzy AK i zdrajcę Polski Świerczewskiego zrobiono bohatera. Tak synowie tych NKWD-owskich i UB-eckich zwyrodnialców z bolka robią bohatera!!!
  • @maharaja 09:50:46
    Prawda już pomału wychodzi na jaw, wiadomo bowiem, że pan Lech Wałęsa, a naprawdę Lejba Kohne, jest pochodzenia żydowskiego i za wszelką cenę chciał w Polsce wprowadzić rządy żydowskie... Miejmy tylko nadzieję, że zanim mu się to uda, prawda ujrzy światło dzienne i znajdzie się odpowiedni sposób, by tym zamiarom się przeciwstawić... Już w roku 2009 wypowiedział głośno co tak naprawdę kieruje jego intencjami w wywiadzie udzielonym dla The Jerusalem Post:
    Wywiad Walesy dla The Jerusalem Post ( "JP"). "It seems we understand each other so very well and are doing so well together that we could establish the United States of Poland and Israel," Tymi słowami Walesa zaproponował stworzenie Stanów Zjednoczonych Izraela i Polski!! "Wydaje się nam zrozumieć siebie nawzajem tak bardzo dobrze i robi to tak dobrze, że razem możemy ustanowić Stany Zjednoczone w Polsce i Izraelu, Unię Polsko-Izraelską tu w Polsce" Tymi słowami Wałęsa zaproponował stworzenie Stanów Zjednoczonych Izraela i Polski! Twierdzi, że ONZ jest nieefektywna, a więc trzeba stworzyć nową organizację która walczyłaby globalnie z terroryzmem.etc. Lecha Wałęsa to Lejba Kohne. Przecież jego ojciec był żydem z Niemiec. Mieszkali koło Torunia, gdzieś na wsi. Miejscowi pamiętają jego ojca, jak się zasłużył dla Niemców w czasie wojny. Podobno pracował w obozie koncentracyjnym w Dachau, był jako esesman wartownikiem. Podczas wyzwalania obozu przez żołnierzy gen. Pattona jemu udało się przeżyć, tłumaczył się, że jest żydem i musiał z powodu licznej rodziny, etc.. po przejściu obozu jenieckiego uzyskał jako żyd azyl w USA. Nazwisko Wałęsa ma po ojczymie, matka drugi raz wyszła za mąż po śmierci pierwszego męża, ojca naszego bossa robotników. Ojcu zmarło się w USA, ale pochowany został w Niemczech. Lech Wałęsa z domu Kohne wie gdzie jego rodzony ojciec leży, bo odwiedził grób ojca. Widziano go jak składał kwiaty i stawiał znicze, jest to uwidocznione na zdjęciach! Wcześniej wychowywał go stryjeczny wujek, rodzony brat ojca. Szkoda, że tak ukrywane są prawdziwe życiorysy. Dlaczego ukrywają wszyscy prezydenci RP swoje życiorysy i pochodzenie, to ja tego nie rozumiem. Widocznie w Polsce nie ma analityków, badaczy, historyków. Być może Cenckiewicz jak taki odważny się tym zajmie?
  • @@@!
    Oto słowa pułkownika Wojska Polskiego:
    “Widziałem akta Wałęsy, zebrane przez nasz wywiad wojskowy. Ojcem Wałęsy był niemiecki Żyd Leiba Khone, takież samo imię nosi obecnie Lech, służący w wojsku niemieckim w SS. Miał wyrok śmierci wydany przez AK, Gryfa Pomorskiego za wydawanie Niemcom Akowców, lecz zaciągnął się do SS i był dla podziemia nieuchwytny. Bronił w 1945 roku Gdyni przed nacierającą armią sowiecką. Wraz ze swym oddziałem zdążył się wycofać drogą morską na zachód Niemiec i tam jako wartownik w KL.Dachau poddał się Amerykanom. Udowodnił swoje ukrywane przed Niemcami żydostwo i został zabrany do USA. Tam żył w dostatku gdzie zmarł, pochowano go w Niemczech. Wałęsę wychowywał brat ojca, który pozostał w Polsce”. - Podejrzewam, nie tylko ja lecz wielu prawych moich znajomych, Polaków i patriotów, że ten cały i na chybcika tworzony Libertas jest także takim żydowskim nowym tworem mającym skanalizować niezadowolenie Polaków i pełną ich kontrolę, jak i tzw. ”polskie” i niezależne” portale, nawet te bez cenzury. Polacy przemyślcie to co piszę w ostatnich zdaniach i wyciągnijcie wnioski z tego, dlaczego Libertas zaprasza i płaci tyle pieniędzy za “wykłady” tego pożytecznego im idioty, ubeckiego kapusia i żyda. Czy nie daje Wam to Polacy do myślenia? Nie zapala się, w głowach czerwone ostrzegawcze światło ? Wygląda to na prawdę. Musimy stosować zasadę – poznajemy po czynach. To że (…) Libertas zaprasza i płaci tyle pieniędzy za “wykłady” tego pożytecznego im idioty, ubeckiego kapusia i żyda (…) jest podejrzane. Bardzo możliwe, że stoją za tym pieniądze „Amerykanów” a kto płaci ten wymaga. Przywódcy Libertas mogą być nieświadomym narzędziem w ich rękach. Zresztą USA nie jest zainteresowana powstaniem silnej UE. Nikt nie lubi silnego konkurenta. Wsciekłe kundle stoją po obu stronach wielkiej wody i każdy walczy o swoje. Ten pułkownik to mógl być nawet porządny Polak. Szkoda tylko, że nie zrobił zdjęć tych dokumentów. Mielibyśmy 100% dowód. Nie zmienia to postaci rzeczy gdyż w stanie wojennym chodziły słuchy, że Wałęsa to agent, człowiek żydokomuny – jednakże ta informacja była blokowana by utrzymać famę o Wałęsie, i my Polacy na tym przegraliśmy, bo gdyby na czele związku byli inni ludzie z kręgu Gwiazdy i Walentynowicz, to mogliśmy mieć teraz inną Polskę. Myślę, że ten pułkownik wie, gdzie jest grób ojca Wałęsy. Można to sprawdzić. Może Niemcy daliby informacje o jego ojcu. Przecież Wałęsa to zwolennik stanów USA-Israel-Judeopolonia, czyli zawalidroga do budowy wielkich Niemiec. Czy wobec tego mamy szansę na te informacje ? Może – her Tusk mógłby tu pomóc o ile Lech Kaczyński tej informacji nie zablokuje. Oni wspólnie grają przeciw silnej niepodległej Polsce dla Polaków.
  • @@@!
    Szokujące fakty z życia Danuty Wałęsy! Tego o byłej pierwszej damie na pewno nie wiecie..."Nadęta własną ważnością dama" - to jeden z delikatniejszych epitetów, jakimi Danutę Wałęsę sprzed lat opisuje historyk Sławomir Cenckiewicz. Powołując się na archiwalne dokumenty i wspomnienia rysuje szokujący obraz żony legendy "Solidarności". Wygląda na to, że wcale nie była cichą, zahukaną kurą domową a wywyższającą się żoną "Wodza".
    Fryzura "a la madame Gierek"
    O nieznanej twarzy byłej pierwszej damy Cenckiewicz pisze w artykule w tygodniku "Do rzeczy". Dowodem na to, że Danuta Wałęsa dobrze znana jest ze "specyficznej kultury osobistej" jest historia z roku 1980. Wałęsom przyznano nowe lokum na gdańskiej Zaspie. Zresztą godne pozazdroszczenia, bo rodzina dostała trzy połączone
    mieszkania na jednym piętrze bloku. Lech Wałęsa, wówczas zapracowany przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ "Solidarność" w Gdańsku, poprosił o wysłanie kilku osób z pomocą żonie.
    "Dwie młode dziewczyny (...) ulitowały się nad rzekomo pozostawioną samą sobie biedna matka sześciorga już wówczas dzieci i zaofiarowały się z pomocą" - pisze Cenckiewicz. Młode studentki "pobiegły szybciutko, ale jeszcze szybciej przybiegły z powrotem". Dlaczego?
    "Otóż zamiast zapracowanej biedaczki spotkały tam nadętą własną ważnością damę, która - dyrygując fryzjerką, która tapirując jej włosy, miała zrobić jej fryzuję a la madame Gierek - wskazała im szmaty, którymi miały myć podłogi w pokojach wyposażanych właśnie w meble w stylu typowym dla elegancji PRL" - opisuje dalej historyk.
    Podobno historia o nadętej żonie Wodza nie rozpowszechniła się szeroko tylko dlatego, że środowisko działaczy WZZ nie było plotkarskie. Danuta WAŁĘSA o swoim małżeństwie: ŻYJEMY już OSOBNO...
    "Teraz jest pani szatanem"
    Inna historia pokazująca drugą twarz Danuty Wałęsy pochodzi z nagrań bezpieki. To kłótnia żony przywódcy "Solidarności" z Anną Walentynowicz. Panie pokłóciły się po tym, jak Walentynowicz przyłapała Lecha Wałęsę w niedwuznacznej sytuacji z inną kobietą. Danuta osobiście wybrała się do Anny Walentynowicz, żeby zrobić jej awanturę. "Nie jest pani człowiekiem, tylko kimś z zaświatów - teraz jest pani szatanem.(...) Wielka artystka. Chciała wejść na piedestał" - wyzywała Wałęsa.
    Rodzina z kryminalną przeszłością
    Mirosława - bo to naprawdę pierwsze imię żony Wałęsy - urodziła się w wielodzietnej rodzinie Gosłosiów spod Węgrowa. Ma ośmioro rodzeństwa, ale po wyprowadzce do Gdańska, kontakt utrzymywała praktycznie tylko z jedną siostrą. Tak bardzo chciała odciąć się od rodziny, że długo nie przedstawiała jej nawet przyszłego męża. Być może wstydziła się bogatej kartoteki, jakiej jej ojciec i bracia dorobili się na lokalnym komisaricacie. Zbigniew Gołoś, ojciec Danuty Wałęsy, nadużywał alkoholu i kilkakrotnie skazywany był za kradzieże, pobicie a nawet współudział w zabójstwie. Bracia, Wiesław i Adam, znani byli policji z udziału w chuligańskich wybrykach. "Danuta starała się jakby oddzielić świat Gosłosiów (...) "grubą linią", próbując nawet wyprzeć tamte obrazy i wspomnienia z pamięci" - pisze Cenkiewicz. Ps..Pisał brat prezydenta Gdańska Adamowicza Piotr Adamowicz, dziennikarz Rzeczpospolitej, co ona mogla napisać jak pisać nie umie. Szokujące jest to, że taki prymityw jest nazywany "Pierwszą Damą" !! Toż to bezczelna i prosta kobieta a dzieci takie jak matka i ojciec nie urodzi wrona sokola! UOP działał wtedy na jej życzenie normalnie jak dawna SB...gdy na początku lat 90tych synek Wałęsów przejechał kobietę to zaangażowała wtedy UOP do gnębienia i zastraszania tej poszkodowanej w wypadku... Niech jakiś dziennikarz się tym zainteresuje. Kto w czasach komuny będąc opozycjonistą walczącym z komunistami miał takie przywileje, że dostawał 3 mieszkania obok siebie na jednym piętrze? Takie przywileje mieli tylko i wyłącznie politycy, działacze komunistyczni i współpracownicy SB tacy jak Wałęsa. A więc już to pokazuje najlepiej jak donosicielstwo Wałęsy zostało nagrodzone przez komunistów skoro dostał aż 3 mieszkania na jednym piętrze obok siebie. To kolejny dowód na to że Wałęsa był TW Bolkiem i to nie tylko w latach 1970-1976 ale również później w latach również w latach 80. Te 3 mieszkania Wałęsa dostał w 1980 roku i to jest dowód na to, że w latach 80 dalej współpracował z SB. W tamtych czasach było wiele rodzin wielodzietnych podobnie z 6 dzieci i takie rodziny z ledwością dostawały jedno mieszkanie. Zawsze jest tak, że jak życie burzy uporządkowany przez wieloletnią propagandę lukrowany obraz świata, to wywołuje się w niesamodzielnych, "zdradzonych", zgwałconych umysłach agresję. Bowiem, jak podają podręczniki psychologii, istnieje coś takiego, jak perwersyjny związek ofiary z gwałcicielem . To samo przeżywają ci, którzy uwierzyli w komunizm. I wcale koniecznie nie musi towarzyszyć temu uczuciu utracona korzyść materialna. Ale zawsze towarzyszy strach przed utratą złudzeń! I z tą historią jest podobnie. Cenckiewicz wyrywa mozolnie tkany dywanik spod nóg... i ludzie wrzeszczą, bo tracą równowagę... A pod dywanikiem coś paskudnego!...
  • @maharaja 09:50:46
    Ta kanalia (za to co zrobił Polsce i Polakom) powinna dzisiaj siedzieć pod mostem i grzebać w śmietnikach !! A Matkę Boską to się nosi w sercu a nie w klapie, ale żeby to wiedzieć trzeba mieć odrobinę rozumu.
  • Przypominam.
    PREZYDENCIE, POLACY ŻĄDAJĄ ODPOWIEDZI !!!

    (17 pytań Anny Walentynowicz do LECHA WAŁĘSY)

    Na naszych oczach przeszłość ulega przekłamaniu, manipulacji, by ocalić prawdę ktoś musi zapytać o fakty, dopóki żyją jeszcze ich świadkowie. Lata wspólnej działalności nakładają na mnie obowiązek zadania kandydatowi na Prezydenta RP – LECHOWI Wałęsie kilku pytań. Oświadczam, że biorę pełną odpowiedzialność za treść tych pytań i zawarte w nich sugestie. Życzę sobie przeprowadzenia dowodu prawdy przed sądem.

    1.Czy pamiętasz, jak w styczniu 1971r. przyznałeś, że na żądanie SB dokonywałeś identyfikacji uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu? Czy teraz możesz podać powody tych działań?

    2. Dlaczego okłamałeś wszystkich, mówiąc o przeskoczeniu płotu, podczas gdy na strajk 14.08.1980r zostałeś dowieziony motorówką z Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni?

    3.Jak godziłeś swoją katolicką moralność z głośnymi przygodami, o które żona robiła ci publiczne awantury w 1980r?

    4.9-ego grudnia 1980r przyznano „Solidarności” pierwszą nagrodę – 30 tyś. USD. Co zrobiłeś z tymi pieniędzmi?

    5. Co zrobiłeś z 60 tyś. USD nagrody szwedzkiej prasy, które miałeś przekazać na Panoramę Racławicką, lecz nigdy nie przekazałeś?

    6. Czy mieszkanie na ul.Polanki 52 kupiłeś, czy otrzymałeś w darze i od kogo?

    7. W jakiej kwocie Bagsik i inni biznesmeni finansowali Twoją pierwszą kampanię wyborczą?

    8.Czy uważasz za właściwe, że głowa państwa lokuje pieniądze w bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?

    9. Czy byłeś w 1981r informowany przez Prezydium MKZ, że M. Wachowski jest kapitanem SB?

    10.Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze wspólnych orgii i dlatego nie reagowałeś na jego poczynania?

    11. Czy SB szantażowała Cię ujawnieniem wszczętych postępowań karnych o kradzieże przed Sądem Rejonowym dla Nieletnich wymuszając płatną współpracę?

    12. Za jakie zasługi w obozie w Arłamowie przyznano Ci prawo polowania z Kiszczakiem i 5-cio tygodniowy pobyt z całą rodziną, gdy innym odmawiano zwykłych widzeń?

    13.Czy pamiętasz swoją wypowiedź na Kongresie USA „lokujcie swe kapitały w Polsce, bo na nędzy i głupocie można najlepiej zarobić”. Czy nadal tak sądzisz?

    14. Z jakiej obietnicy wyborczej wywiązałeś się?

    15. Czy teraz potrafisz odpowiedzieć na pytanie A. Gwiazdy z I Zjazdu Solidarności – jak wygląda dogadanie się Polaka z Polakiem, gdy jeden jest zdrajcą?

    16.Czy nie dosyć już kłamstw, krętactw, niekompetencji, pazerności, czy Ty naprawdę nie boisz się Boga, Lechu?
    Gdańsk dn. 25.09.1995r Anna Walentynowicz
  • @@@!
    Teść Wałęsy był skazany za współudział w morderstwie! http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/prezydentowa-walesa-jej-ojciec-byl-skazany-za-morderstwo/94xn7lz Ps..Moim zdaniem to bardzo ważna informacja która utwierdza mnie w przekonaniu że Wałęsa był agentem Bolkiem bo skoro SB posiadała takie rewelacje i ich nie użyła przeciwko niemu to dowodzi dobitnie że naród miał kochać agenta Bolka na swoją zgubę ! Rodziców się nie wybiera ale dziedziczy się po nich geny a i środowisko w jakim się młody człowiek wychowuje jest bardzo ważne. Po to pisze się o takich sprawach, aby poznać prawdę, bardzo zakłamaną, jak się okazuje. Za swoich ojców może i nie odpowiadamy, ale nosimy to samo nazwisko, jesteśmy przez nich wychowani, oni mają wpływ na nasze życie! Dlaczego dzieci agentury, esbecji, i innej swołoczy tak się obrażają na wszelkie próby pisania o nich prawdy??
  • Wysłałem poniższe prezydentowi Dudzie broniącemu Bolka.
    Widzę, że poglądy Pana Prezydenta dryfują w stronę "elyt". Czy to znaczy że nie będzie Pan się ubiegał o druga kadencję?a to wielka szkoda byłaby dla nas pana wyborców i Polski panie Prezydencie. Cytuję pana: "bo ta działalność Lecha Wałęsy w latach 80. – ona już, można powiedzieć, w istotnym stopniu czy wręcz całkowicie odwróciła tę kartę."
    A właśnie, że nie odwróciła tej kary. Wałęsa dalej szkodzi Polsce, jeździ po świecie opluwając polski rząd i kupcząc z banksterami. Po co w takim razie czepiać się Wałęsy, skoro okupił już swoje winy, ba poniósł dla Polski wielkie zasługi? Skoro tak zasłużony, to po co zatem grzebać w jego dawniejszej przeszłości? Przecież powinno się go wręcz nagrodzić. Pan prezydent Duda niestety nie dostrzega tego, co w wyniku postawy Wałęsy z Polską się stało i nadal się dzieje. Panie prezydencie ten łajdak był jest bohaterem UB/SB wszelakiej KONFIDENCJI chodził i nadal chodzi na ich pasku. W 1980 roku wypełniał z dokładnością nakreślony plan przez Kiszczaka -Jaruzelskiego i Moskwę. Żaden bohater sierpnia , najczystszej wody łajdak, kapuś i udziałowiec układu zbrodniczego jaki była SB i PZPR. Panie Prezydencie, sprawa szpicla Bolka Wałęsy, to sprawa poważna, a to z kolei wyklucza kpiny. Szpicel Bolek Wałęsa nigdy nie był naszym bohaterem, to tylko my chcieliśmy w nim widzieć bohatera. On jednak okazał się kanalią na żołdzie sowieckich kolaborantów pełniących obowiązki Polaków. Od samego początku był łotrem, najpierw zaczął swoją nędzną karierę od sikania do chrzcielnicy, potem donosił i kapował na swoich kolegów, potem dowieziono go wojskową motorówką i postawiono go na czele strajku by go spacyfikować. Kiedy to nie wyszło, dzięki min. postawie Matki Solidarności Śp. Pani Anny Walentynowicz, to SB zrobiła z niego lidera. Potem stan wojenny i kłamstwo okrągłego stołu, następnie niszczenie ludzi pomagającym Solidarności jak p. pułk. Hodysz, czy etykietowanie pułk. Kuklińskiego zdrajcą. Apogeum jego nikczemności przypada na okres obalenia rządu Pana premiera Jana Olszewskiego. Do dziś nic się nie zmieniło w życiu tego osobnika. Proszę o tym nie zapominać. Jest Pan Panie Prezydencie Prezydentem wszystkich Polaków, ale z tych wszystkich należy jasno i zdecydowanie wykreślić osobników pokroju szpicla Bolka Wałęsy, Polska na to nie zasługuje. Widzę, że Polsce jak nigdzie na świecie "przeprosiny" urosły do rangi doktryny państwowej. Wszyscy żądają przeprosin za wszystko. Rozumiem, że należy przeprosić partnerkę kiedy się jej nastąpi na stopę w tańcu, czy innego kierowcę jak mu się zajedzie drogę. Jest jeszcze parę sytuacji, gdzie przeprosiny są rzeczą normalną. Ale to wszystko. ZDF, Bolek, Michnik, Palikot, Bul etc.. przeproszą i po sprawie?. Należy skończyć z tą manią i brednią o przeprosinach, które stanowią carte blanche dla drani i łajdaków. Nawet gdyby Bolek na kolanach poszedł z Gdańska do Częstochowy to nie wystarczy, żeby zrekompensować krzywdy a często i zbrodnie, które były konsekwencją jego współpracy z komunistyczną tajną policją panie Prezydencie Duda i nie tylko..

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031