Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
472 posty 1999 komentarzy

slepa manka

Ślepa Mańka - Czasami udajac slepa, mozna dokladniej obserwowac otoczenie.

Czy kiedykolwiek w Polsce nastapi lustracja?-widziane z USA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wydaje się że zgodnie z interesem grupy trzymającej władzę od 1989 roku, lustracja nigdy nie nastąpi, ponieważ agentura i ich oficerowie prowadzący nigdy na to nie pozwolą.

Jakoś miesiąc temu Pan Piotr Piętak przekonywał nas o wyższości zasług w dziele odzyskania niepodległości Antoniego Macierewicza nad Jarosławem Kaczyńskim, czyli strategosa nr. 2 nad strategosem nad strategosami. Nie bardzo wiem, w czym Pan Piętak upodobał sobie Pana Antoniego, że zasługi naszego  strategosa nad strategosami wyglądają marnie w porównaniu z osiągnięciami Pana Macierewicza, oczywiście w ocenie Pana Piotra.
Jednakże w świetle dzisiejszej wyrywkowej i bardzo szczątkowej wiedzy, jaką dysponujemy o lustracji wszystkich legend z lat siedemdziesiatych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, jak również wiedzy z innych źródeł, możemy stwierdzić jasno, stanowczo i dobitnie: obaj wymienieni Panowie nie mieli żadnych zasług w odzyskaniu niepodległości Polski.
Powiedzmy sobie otwarcie i szczerze: czy ten postmagdalenkowy nazwany jak najbardziej słusznie w chwili szczerości przez byłego już ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, uchodzącego w kręgach PO za wielkiego intelektualistę, państwem teoretycznym, można nazwać bytem niepodległym? Wolne żarty.Skoro już na siłę Polskę postmagdalenkową nazywamy niepodległą, to zawdzięczamy to przede wszystkim ZSRR i zgodzie jego elit na taką właśnie formę niepodległości jaka nam została dana, limitowaną przez ugodę magdalenkową, zawartą przez gen. Kiszczaka z jego agentami po stronie Solidarności,  nazwaną jak najbardziej słusznie przez tuza intelektu PO, państwem teoretycznym.
Wielokrotnie pisałam, że większe zasługi miało setki bezimiennych i anonimowych kolporterów rozprowadzających niezależną prasę i książki wydawane w drugim obiegu, które jak pokazał przypadek Henryka Karkoszy, były niemalże całkowicie kontrolowane przez SB. A była to jedyna działalność tzw. podziemia, widoczna dla szarego człowieka, sympatyka „Solidarności”. Gdzieś od roku 1986 zaczęto wydawać znaczki, które to okazały się dla wydawnictw kontrolowanych przez SB złotym interesem.
O fakcie jak niezależni kolporterzy byli niebezpieczni dla ludowego państwa świadczy scena z pociągu opowiadana mi przez kolegę, który wracając expresem z Krakowa do Warszawy był świadkiem jak bandyci z SB chcieli wyrzucić z pędzącego pociągu anonimowego kuriera z książkami drugiego obiegu. Natomiast jak Michnika jakiś przypadkowy klafisz w więzieniu zdzielił przez ucho, to był kwik na cały świat, jak to biednego Adasia SB torturuje.
Natomiast o wspomnianego Antka czy Jarka SB wcale nie musiała się troszczyć, gdyż po pierwsze byli całkowicie kontrolowani przez swoich agentów ulokowanych w „Solidarności”, a po drugie cóż Antek czy Jarek mogli robić: mogli się spotykać na ich zdaniem tajnym spotkaniu aktywu tzw. działaczy, z czego prawie połowa była współpracownikami SB. Chyba że jak chcą niektórzy zatwardziali apologeci Antka i Jarka uznać za zasługi, że coś tam niby organizowali, ale co dokładnie, to nic tak naprawdę nie wiadomo.
Podobno Antek wsławił się jakąś ucieczką z więzienia, ale ja tylko słyszałam o słynnej ucieczce Jana Narożniaka. Opowiadał mi pewien nieżyjący już lekarz, jak to lekarze sami ratowali przed więzieniem wielu regionalnych działaczy. Pewnego dnia przwożą do szpitala faceta z innego miasta w stanie wojennym z kartą ciężko chorego człowieka, a facet jest zdrów jak ryba, więc mój znajomy doktor szybko się zorientował że chodzi o ratowanie człowieka przed więzieniem. Więc dowalił mu jeszcze jedną chorobę po tzw. wielogodzinnej obserwacji. Jak mówił doktor, my lekarze w tamtych czasach rozumieliśmy się bez słów, chociaż jeden drugiego kompletnie nie znał i nigdy na oczy nie widział. Doktor twierdził, że takich lekarzy było sporo ryzykujących tym, że sami znajdą sie w więzieniu za takie numery.
Teraz zestawmy zasługi mojego znajomego doktora z jednym z największych szubrawców, jakim był święty człowiek Jacek, jak o nim śpiewał bard Solidarności Jan Krzysztof Kelus. A przypominam, iż ciągle nie znamy prawdziwych życiorysów Antka i Jarka.  
Dlaczego piszę o tym właśnie teraz?
Parę miesięcy temu spotkałam zupełnie przypadkowo w chicagowskim Hyde Parku, mojego kolegę ze szkoły średniej, który to uwielbiał wagarować i został ze szkoły wyrzucony w drugiej klasie. Kiedy byłam na studiach w królewskim mieście Krakowie, pewnego razu starając sie o paszport, a były to lata siedemdziesiąte XX wieku i wielkie otwarcie się na Zachód ekipy tow. Gierka z przyzwoleniem Lońki Breżniewa, spotkałam zupełnie przypadkowo mojego kolegę. Powiedział mi że pracuje w biurze paszportowym, więc może mi ułatwić załatwienie paszportu. Pamiętam że byłam tym zszokowana, nawymyślając mu publicznie od ubeków i wszelkiej sowieckiej swołoczy, na co on salwował się ucieczką. Byłam pewna, że będę za ten uczynek wyrzucona ze studiów, a o paszporcie to już mogę zapomnieć. Jakie było moje wielkie zdziwienie, kiedy zobaczyłam go w akademiku po trzech mniej więcej tygodniach, który to powiedział mi że mam paszport gotowy do odebrania.
Byłam wtedy bardzo podejrzliwa czy gość nie kombinuje, by mnie złapać do współpracy na paszport, by mi machnąć gotowym paszportem przed nosem, pod jedynym warunkiem, że podejmę współpracę. Powiedział mi jeszcze na odchodnym, żejak przyjdę do biura paszportowego, żeby pytać bezpośrednio o niego. Nie pamiętam jakie miał wtedy stanowisko, ale pamiętam że wtedy miał już własny pokoik i tam wyciągnął mi mój paszport, dodając że to są jego podziękowania za to że kryłam jego wagary przez jakiś czas przed jego rodzicami. I to było nasze ostatnie spotkanie przed tym w Hyde Park Chicago.
Umówiłam się z nim na kolację i przeprowadziłam z nim bardzo pouczającą i interesująca rozmowę. Wstąpił do SB w 1974 roku, dostał od razu mieszkanie i talon na samochód, Wartburg. Obecnie jest na esbeckiej emeryturze w stopniu majora od dłuższego czasu. Pobiera miesięcznie wraz z różnymi dodatkami ok. 7000 PLN.
W swojej pracy zawodowej zajmował się werbowwaniem ludzi do współpracy. Najłatwiej mu szło z ludźmi z wyższym wykształceniem, im wystarczyło jego zdaniem powiedzieć zdecydowanym tonem, że nigdy nie dostaną paszportu i od razu efekt pozytywny. Bardzo łatwo było tez pozyskiwać do współpracy osoby legitymujące się zdradami małżeńskimi lub homoseksualistów. To środowisko było całkowicie kontrolowane przez SB, chociażby jak twierdził z tej racji, by wykluczy  takie osoby z SB.
Najgorzej im szło z osobami z wykształceniem podstawowym i zawodowym, żadne metody perswazji nie były skuteczne, nawet bicie i straszenie że pobiją żonę i zgwałcą córkę. Osoby z wyższym wykształceniem tak łatwo pozyskane do współpracy z wielką starannością realizowały narzucone im zadania. Zapytałam, czy są to osoby publicznie znane, powiedział że tak. Tacy najchętniej współpracowali, oraz pisali bardzo szczegółowe sprawozdania. Pytałam go, czy posiadanie kwitów na tych nieujawnionych szubrawców pomaga mu w III RP, powiedział że to jest podstawa jego dobrobytu oraz jego kumpli z firmy.
Pytałam, czy werbownicy wymieniali się ze sobą informacjami dotyczącymi swoich agentów powiedział że to było zabronione przepisami, a ponadto nikt nikomu nie zdradzał swoich agentów w trosce o własne stanowisko. Konkurencja była dosyć ostra, więc kazdy mógł podebrać agentów. Parę razy mu się zdarzyło jak werbował do współpracy przedstawicieli inteligencji pracującej, którzy ze strachem przyznawali, że już pracują dla firmy. Kiedy już sam był przełożonym werbowników w stopniu majora, miał pełną kontrole nad swoimi agentami od różnych werbowników, jakim sam był na poprzednim stanowisku.
Zaskoczeniem było dla mnie to, że kiedy go spytałam o werbowanie księży, powiedział że tym się zajmowali specjalni agenci przeszkoleni do pozyskiwannia księży. Jemu i innym nie było wolno tego robić. Jakby mu się zdarzyło i zameldował o tym przełożonemu że udało mu sie pozyskać do współpracy księdza, to musiał go przekazać komuś innemu i na tym się jego rola kończyła. To już była specjalizacja do rozpracowania księży oraz innych dostojników kościelnych.
Jednak najważniejsze pytanie dla mnie było,, czy można było zartejestrować osobę bez jej wiedzy i zgody, jako tajnego współpracownika, odpowiedział zdecydowanie, że to było niemożliwe ze względu na procedury i wytyczne, które ich obowiązywały jako werbowników. On sam osobiście nigdy tego nie próbował jako werbownik, ale jako przełożony znał przypadki kiedy to jego podwładni próbowali firmę naciągnąć na koszty. Raz w miesiącu spotykali się na naradzie u komendanta wojewódzkiego, który to takich nieuczciwych delikwentów wyrzucał dyscyplinarnie. Jak wyglądała procedura weryfikacji?
Osoba która juz była niby pozyskana, musiała się spotkać z oficerem przełożonym agenta werbownika. Była to jak twierdził, podstawowa zasada identyfikacji przyszłego agenta. Jeśli np. była to osoba ze znajomością języka obcego po studiach filologicznych, musiała być obowiązkowo przekazana do wywiadu. W tym przypadku jego rola jako werbownika się kończyła, a on sam uzyskiwał premię oraz awans.
Więc jeśli na spotkaniu potencjalnego agenta oraz werbownika z jego przełożonym okazywało się że on był podstawionym lub nie przyszedł, agent-werbownik był juz spalony, wtedy za pierwszym razem otrzymywał naganę z wpisaniem do akt, a to bardzo utrudniało awans, a za kolejnym razem wylatywał z firmy dysplinarnie. Spytałam go wobec tego, czy np. taki ś. p. biskup Józef Życiński mógł podpisać cos bez swojej wiedzy i zgody na współpracę z SB, odpowiedział że to było niemożliwe, ponieważ takie dokumenty rejestrujące fałszywego agenta były komisyjnie niszczone.
Więc podałam przykład Pana Anetoniego Macierewicza, jeśli są na niego jakiekolwiek paiery świadczące o współpracy, to czy można twierdzić że jest to fałszywka wyprodukowana na specjalny użytek, by go skompromitować, odpowiedział że jeśli podpisał zgodę o współpracy, tzn. że wpółpracował. Za komuny jak twierdził w SB w wydziale naboru TW. panowała dyscyplina i porządek, produkcja fałszywych agentów była wykluczona. Czyli jesli np. Pan Macierewicz zostawił ślad w postaci raportu napisanego przez niego osobiście i jeśli on będzie twierdził, że jest to fałszywka wyprodukowana przez SB, odpowiedział, że to zawsze można zweryfikować poprzez sądowego grafologa, czy to pismo jest jego czy tez nie.
A jeśli raport pisany był na maszynie i podpis też był maszynowy, odpowiedział, ze podpis musiał był złożony pod maszynopisem własnoręcznie. O to już musiał zadbać jego agent prowadzący w trosce o swój własny tyłek.   Przypomniała mi się w tym momencie scena z filmu „Różyczka”, kiedy to dziewczyna za zasługi dla SB otrzymała perfumy, które koniecznie musiała pokwitować.
Rozmowa z dawnym kolegą klasowym przekonała mnie jeszcze, że problemem najważniejszym, z jakim boryka się obecnie Polska, jest kompletny brak lustracji i opublikowanie pełnej listy agentów, ponieważ tylko w ten sposób przerwiemy pępowinę łączącą nas z PRL i Moskwą komunistyczną. Rzeczywistą władzę w Polsce przejęli byli oficerowie SB, którzy wykreowali różne tzw. legendy Solidarności, czego klasycznym przykładem był Lech Wałęsa.
Kiedy zapytałam go, czy układ z Madgalenki był umową pomiędzy gen. Kiszczakiem a jego agentami, odpowiedział że poza malutkimi wyjątkami tak właśnie było, oraz że ustalenia są ciągle obowiązujące, gdyż byli oficerowie SB i WSI, wciąż dysponują skutecznymi kompromatami i sa pewni że tamci po drugiej stronie rządowej, obojętnie jakiej, takie gwrancje im zapewniają. Jak wobec tego odebrali uchwałę lustracyjną z 1992 roku? Było to dla nich kompletne zaskoczenie, później zrobili wszystko by się taka sytuacja nigdy nie powtórzyła. Przecież musieli chronić swoich agentów, którzy to zapewniali i nadal im zapewniają życie w luksusie na koszt podatnika.
Wiedziałam że spotykam się z człowiekiem zdemoralizowanym, zepsutym, pasożytem, który to potrafił się urządzić w życiu na nasz koszt, niszcząc ludzi słabych. Niemniej jednak ciekawość przeważyła ponieważ miałam unikalną możliwość szczerej rozmowy i przekonać się na własne uszy o konieczności lustracji. Byli oficerowie komunistycznych służb, człowieki honoru kolejnego kanakii Michnika, sprzedadzą nas każdemu, kto im tylko zapłaci. Publikując dane osobowe wszystkich tajnych współpracowników wytrącamy ich najważniejszą broń, Okaże się wtedy jak są bezzębni, niezdolni już nikogo ugryźć. Bez lustracji ciągle chorujemy na gangrenę od 1989 roku. Ich agenci ulokowani na kluczowych stanowiskach z każdej partii po 1989 roku, realizują zadania które zlecaja tym SB-kom i WSI-okom nie wiadomo kto, byle tylko zapłacili, a następnie oni przekazywali rozkazy swoim agentom ulokowanym na każdym szczeblu decyzyjnym od sejmu do gminy, zadania do realizacji, za które to płacił niczego nieświadomy podatnik, który to często uświadamiałsobie że decyzje podjęte przez jego wybrańca są całkowicie sprzeczne z jego gminą czy państwem polskim. I taka sytuacja trwa do tej pory, czym upewniła mnie rozmowa z przedstawicielem rzeczywistej władzy w państwie teoretycznym, jakim jest ciągle Polska postmagdalenkowa.

 

KOMENTARZE

  • @
    //kryłam jego wagary przez jakiś czas przed jego rodzicami//........czyli krycie takiej "zbrodni" ułatwiło Ci wyjazd z Polski ? To ma być jakiś żart ?
  • @puuuq 14:29:03
    Wtedy jeszcze nie wyjechałam z Polski. wyjechałam dopiero w 1992 roku do USA na stałe. Ale w tym opisywanym przeze mnie przypadku zależało to tylko od jego widzimisię. Studentom w latach siedemdziesiątych SB nie robiła specjalnych trudności w wydawaniu paszportów do KK.
    Pozdrawiam
  • Autor
    jeżeli pan Piętak preferuje Macierewicza - to jest już wystarczający sygnał by Kaczor Antoniego spuścił po brzytwie.
    Jest dla mnie nieprzeniknioną tajemnicą, jak - po tekstach i wydanej świeżo a rozchodzącej się jak gorące bułeczki, książce Tomasza Piątka "Macierewicz i jego tajemnice", ktokolwiek w PIS, a w szczególności Jarosław Kaczyński jeszcze Antoniego toleruje. W normalnym kraju....dobra, żartowałem...
  • @Jeśli to prawda...
    to przerażająca.

    Ale kto powiedział, że Naga Prawda ma mieć kształt 20-letniej pannicy a nie kształt staruchy?

    No dobra. Pytanie brzmi: co z tym robić dalej? Poczekać aż agenci prowadzący wymrą w sposób naturalny czy jakoś inaczej się do nich (i ich podwładnych) dobrać?
  • @kowalskijan584 22:25:02
    Proszę sobie wyobrazić że to une z nami zrobią . Ave.
  • Lustracja będzie coś za lat dwa..
    Latka na służbie wojskowej szybko lecą, ani się człek obejrzy, a tu już wnet półtorej dekady na ochronie Pogranicza przeminęło. Ustawowa, przydziałowa emerytura słusznie się wysłużonem żołnierzom przynależy.

    Gdy czas ten nadejdzie, gdy nas już z honorami do rezerwy przeniosą, to odpoczniemy wtenczas nareszcie. Wyśpi się wtenczas człowiek za wszystkie czasy, wywczasuje, filmy zaległe na telewizji nocnej poogląda, na telefony zaległe odpowie i emalie. Mój kapral-konfident nareszcie kobitę swoją na roboty do niemieckiej sieci sklepowej osobiście zawozić podoła, bo biedaczka się teraz pekaesami tłucze i wiela godzin na dojazdy traci. Czasy lepsze nadejdą, zasłużenie człowiek po latach wojaczki oddychnie.

    Ale my, weterani, nie zostawimy was sierotami. Po roku gdzieś tak, żołnierskie serce pocznie się na emerytce nudzić. Kto albowiem raz adrenalinki ciepłej zakosztował i odrzańską wodą popił, kto nocne patrole sprawował na bagniskach, ten już tak łatwo cywilnego spokoju nie zakosztuje. I wtenczas rozpoczniemy naszą prywatną lustrację.

    Pan Anders Behring Breivik pokazał nam, jak to się robi. Wystarczy dobrze obrać cel i mieć spory zapas amunicji. Zbierze się nas, milites emeritus, z pluton cały. Wszstko doskonale wyszkolone i obyte w boju pograniczniki.

    Jeden cywil Anders położył 77 trupa, młodocianych nieochrzczonych bolszewików. My powinniśmy osiągnąć znacznie lepsze wyniki. Posiadamy sprzęt profesjonalny, wyszkolenie bojowe, szerokie poparcie Rodaków i mapy wojskowe stolicznego miasta. Za mniej więcej dwa lata rozpoczniemy szeroko zakrojoną lustrację.
  • Z tej notki wynika,
    że ludzie, którzy wyjechali na Zachód sprzedali się za paszporty, czyli ci wykształceni z wyzszych uczelni a zwykli pracownicy po szkołach zawodowych czy średnich nie sprzedali się i nie wyjechali z kraju.
    Czyli wiemy gdzie mamy konfidentów: przy korytach od lat jako układ magdalenkowy i tych co są za granicą i kierują z tylnego siedzenia.
    A także tych, którzy pouczają Polaków będąc zagranicą, jak Polacy mają żyć w kraju i jak mają opluwać PRL.
  • LIST OTWARTY DO PANA OPARY.
    Do roku 2010 zginelo na swiecie smiercia meczenska 70 mln chrzescijan, z czego w 20 wieku 45 mln. Co roku ginie na swiecie 170 tys chrzescijan. Wspolczesna nagonka na duchownych w kosciele katolickim zostala opracowana przez ministra 3 Rzeszy Josepha Goebelsa i deputowanego Hitlera, Martina Bormanna.W prasie niemieckiej zaczely sie pojawiac arykuly o niemoralnosci duchownych by usprawiedliwic nadchodzace akcje. W roku 1935 aresztowano 276 ksiezy, zakonnikow i siostr, zaczeto sciagac krzyze z klas, konfiskowac mienie, zamykac klasztory. Do samego Dachau wsadzono 2720 duchownych. Ta faszystowska metoda z wlaczeniem mediow jest powielana dzisiaj. Tym razem chodzi kase. Kasa jest duza. Do roku 2010 diecezje katolickie w USA wyplacily wynegocjowane zadoscuczynienia dla ofiar w wysokosci : $3,236,497,222. Za sprawe o uszczerbek na zdrowiu adwokat bierze w USA 40% wygranej kwoty.Nie wiadomo ile % biora adwokaci od sexualnych ofiar. Ciekawe jest, ze w USA nie bylo zadnej sprawy kryminalnej (na ile mi wiadomo) przeciwko ksiadzu pedofilowi. Te sumy odszkodowan sa wynegocjowane. Sexualne przestepstwa maja okres, w ktorym trzeba je zglosic na policje. Rozni sie to od stanu do stanu: 3-6 lat. W niektorych stanach zniesiono ostatnio te limity. Na przyklad w stanie Connecticut okres ten byl 5 lat a w 2007 zmieniono to i teraz mozna zglaszac przestepstwa seksualne popelnione zylion lat temu i policja musi sledztwo robic. Diecezje w USA placily ofiarom ksiezy , ktorzy nie zyli juz od wielu lat. Nie mogli wiec sie bronic. Nie jestem prawnikiem tylko inzynierem i w mojej glowie sie to nie miesci. W Polsce mamy tez odgalezienie tej antykatolickiej akcji: Pralat Jankowski, Ojciec Rydzyk, ksiadz Gil odsiadujacy 3 lata bez wyroku sadu to przyklady.
    Po co ja to Panu pisze?
    Nie sadze by Pan chcialby byc wspolodpowiedzialny przed Bogiem za walke przeciw niemu. Przez przeoczenie ukazaly sie na panskim Neonie artykuly nijakiego RAM, paszkwile pod adresem Kosciola Katolickiego. Grzecznie odpowiedzialem mu co o tym sadze a on skasowal me wypowiedzi. Bardzo cenie sobie Neona, sa rozne kontrowersyjne stanowiska, ktore szanuje, ale na walke z Kosciolem (obojetnie jakim) nie powinno byc tu miejsca.
  • @lorenco 03:31:47
    Od 1989 r. kazdy dostawal paszport do domu czyli nie musial juz podpisywac lojalki.W latach 70-tych SB poluzowalo procedure wydawania paszportow i wiele osob dostalo go bez koniecznosci pisania raportow na znajomych.Ale masz chyba racje z tym ze osoby ktore czesto jezdzily do KK w latach 70 i 80-tych mogly w duzej ilosci wspoldzialac z SB bo bez wspolpracy sluzby mogly zablokowac wyjazdy takiej osoby np. nie wydajac jej paszportu.
    Uklad magdalenki i pozniej okraglego-stolu to "umowa" miedzy sluzbami i ich agentami ze smutnymi konsekwencjami dla Polski i Polakow.
  • Ślepa Mańka
    Co się Wałęsa odezwie, to ręce opadają. Ale tym razem fantazja go poniosła...

    http://niezalezna.pl/101535-co-sie-walesa-odezwie-rece-opadaja-ale-tym-razem-fantazja-go-poniosla [ coś z gatunku "fantazje Wałęsy". Twierdzi, że jego obecność na kontrmanifestacji może być "jak sygnał z Aurory". Jeśli będzie milion ludzi, to pomożemy zejść tej władzy. A jak nie będzie miliona, to nie ma co ponosić kosztów - dodał. I wszystko jasne. Milion? Wałęsa szuka pretekstu do odwrotu.]
  • Myślę, że jedyna lustracja to tylko przez groby
    Czyli gdy wymrą ci, których lustracja dotyczy. Na lustrację nie ma woli politycznej, bo PO-PiS (magdalenka) zbyt dużo by straciła na lustracjach. Po drugie wiele dokumentów zostało zniszczonych. Jak wiemy, nie znamy np. teczki Kaczyńskiego, tej prawdziwej, nie zdekompletowanej, co ją dziennikarzom okazał. W dokumentach Kiszczaka nic nie znaleziono, choć należało się spodziewać iż miał on na haki wszystkich uczestników Magdalenki. Tak więc dziś przeprowadzona lustracja byłaby tylko farsą lustracji. Ci ludzie, co złego zrobili to już zrobili.
  • @lorenco 03:31:47
    Wśród Polonii na całym świecie byli i są

    http://www.bialyorzel24.com/polonia-w-ameryce/art,170,dr-marek-ciesielczyk-promowal-w-stanach-zjednoczonych-swoja-ksiazke-polonijni-agenci-sluzby-bezpieczenstwa.html

    Lustracja Polonii już wkrótce? Odtajnione dokumenty ujawnią agentów. Ministerstwo Obrony Narodowej kierowane przez Antoniego Macierewicza potwierdza, że w resorcie trwają prace nad przekazaniem akt ze zbioru zastrzeżonego do Instytutu Pamięci Narodowej. Zdaniem wielu historyków, zbiór ten chroni wyłącznie funkcjonariuszy i tajnych współpracowników SB i UB, w tym także tych działających w polonijnych kręgach.

    http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/lustracja-polonii-juz-wkrotce-odtajnione-dokumenty-ujawnia-agentow
  • Dobrze,
    .
    że slepa manka przypomniała nam, jak właściwie funkcjonuje państwo

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#Panstwo

    i przez kogo. Wielu sądzi bowiem, że przemoc państwa jest w rękach oficjalnej administracji, z tego opisu, i to niezależnie od tego czy jest autentyczny czy tylko projekcją, można wyczytać, że przemoc państwa jest w nieoficjalnych rękach.

    Wyposażeni w tę wiedzę, możemy daleko łatwiej zinterpretować, kto jest w stanie w ciągu paru miesięcy wystawić takie okazy jak Macron/Francja czy Kukiz/Petru i zagwarantować im odpowiednie poparcie wyborców.

    Należy oczekiwać, że przemoc państwa będzie spoczywała w rękach elementów przestępczych, to chyba jasne.

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#PPZ

    przy tym, jak wskazuje powyższy przykład Macron, wg tych samych zasad funkcjonuje państwo także w innych krajach, nie tylko u nas.

    Uparta teza Michalkiewicza o roli służb w tworzeniu państwa, Wolnej Polski, jest jednym z ważniejszych przesłań, jakie nam dostarcza. Nie ma żadnych podstaw, aby sądzić, że zasady funkcjonowania państwa przed i po „transformacji ustrojowej“ były inne. Dlatego nie dam się wciągnąć w dyskusję n.t. Antoniego i Jarosława, bowiem obaj muszą respektować zasady działania systemu, są jego częścią.

    Na koniec pytanie „Czy kiedykolwiek w Polsce nastapi lustracja?“,

    nie będzie żadnej lustracji, co najwyżej zostaną zużyci członkowie mafii państwowej oddani do odstrzału, to wszystko.

    @lorenco zauważa przytomnie:
    „Z tej notki wynika,
    że ludzie, którzy wyjechali na Zachód sprzedali się za paszporty

    A także tych, którzy pouczają Polaków będąc zagranicą, jak Polacy mają żyć w kraju i jak mają opluwać PRL.“

    Być może, że nie można aż tak generalizować, ale w wielu przypadkach będzie to słuszne. Dodajmy przy tym, że wypędzenie inteligencji z kraju było w interesie wówczas panujących, gdyż była to część kadry, która mogła by pełnić jakąś rolę funkcyjną w operacjach wymierzonych przeciwko sprawującym władzę, n.p. w 1981 wypędzono w ten sposób ok. 140 tys. Polaków i to głównie elementy problematyczne. Tu warto zwrócić uwagę na fakt, jeśli nawet nie zostali odłowieni przez służby w PRL, to przybysze byli z kolei badani ew. rekrutowani przez służby za granicą, w Austrii, RFN, Francji, W.Brytanii, USA czy gdziekolwiek. Takie są reguły gry.

    PRL to przynajmniej dwa pokolenie Polaków, które dokonały niebywałego skoku w zakresie uprzemysłowienia, alfabetyzacji i kultury. Dopiero te nowe dobra stały się przedmiotem zainteresowania zachodnich bandytów finansowych w rodzaju Sorosa i Zachodu. Należy dodać, że w tzw. Wolnej Polsce dokonano niebywałych zniszczeń zarówno w dziedzinie przemysłu jak alfabetyzacji i kultury. Opluwając PRL opluwa się dwa pokolenia Polaków, takie jest zadanie nowych „komsomolców“.

    - http://sanocki.neon24.pl/post/139062,przeciw-tzw-dekomunizacji-list-otwarty#comment_1393880

    Ciekawostka: Dokładnie w ten sam sposób zaczęto atakować NRD w RFN po jej anszlusie, ale dość szybko odstąpiono od tej metody, która najwyraźniej jest metodą powszechnie stosowaną wobec wszelkiego rodzaju durni.
  • @Zawisza Niebieski 11:34:47
    Perspektywa jest taka, że PiS będzie rządził jeszcze spokojnie ponad 10 lat wg analityka amerykańskiego G. Reeno.
  • @kula Lis 67 15:38:12
    Przyjmijmy to co zadecydują wyborcy, z pewnością nikt nie będzie robił z siebie ... i latał płaczliwie krzycząc, wybory nam sfałszowano, opowiadał o ruskich serwerach.

    Podobnież w tajnym badaniu zleconym przez PiS wyszło, że połączone siły PO i Nowoczesnej mogą liczyć na poparcie 40%. "Podobnież", bo źródło niezbyt wiarygodne (Fakt).
  • Czy kiedykolwiek w Polsce nastapi lustracja?
    A po co to ślepej mańce ? zapewniam że po nic. Bez wiedzy dotyczącej tego co właściwie się stało w 1989,dlaczego tak a nie inaczej,kiedy to się zaczęło "dziać", jednym słowem na czym polegał i jak przebiegał ten polityczny proces, wiedza kto i komu podpisywał lojalkę jest bezużyteczna.
    No wziął człowiek i podpisał ! może dobrze zrobił.Zwłaszcza gdyby miałoby się okazać że ci którym podpisywał ową lojalkę wcale nie zwalczali "demokratycznych aspiracji" Polaków a wręcz przeciwnie-wydajnie pracowali dla ich podsycania (tych aspiracji znaczy się ) Co wtedy? co ślepa mańka zrobi gdy świat jej wartości w cholere się posypie.Gdy okaże się że jednak białe to czarne i odwrotnie? co ślepa mańka pocznie?
    http://smayli.ru/data/smiles/smehs-398.gif Panie,na co panu to? pan zobaczy jaką mamy sytuacje
    https://www.youtube.com/watch?v=USzy1rTqB1o
  • @Zawisza Niebieski 16:14:57
    Nie wierzysz faktom 8-)))
  • @kula Lis 67 15:38:12
    Tak, jak AMERYKAŃSKI analityk to stwierdził, na pewno tak będzie, gdzieżby inaczej.
    Przedtem byli radzieccy specjaliści, teraz amerykańscy analitycy.
    Szkoda słów!
  • Autorko napisz co by taką larwę w USA spotkało?
    http://niezalezna.pl/uploads/imagecache/300s/still2017/1499148418164611101598.jpg

    Pamiętacie „za 10 tys. żyć można tylko na prowincji”? Znamy MAJĄTEK prezes Gersdorf..Z końcem czerwca w Biuletynach Informacji Publicznej sądów – zostały opublikowane oświadczenia majątkowe sędziów za 2016 r. Taki wymóg wprowadziła nowelizacja Prawa o ustroju sądów powszechnych z listopada zeszłego roku. Spora grupa wykorzystała kruczek prawny, aby nie ujawnić, czego się dorobili. Małgorzata Gersdorf - pierwszy prezes Sądu Najwyższego, która zasłynęła stwierdzeniem, że „za około 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji” - pokazała swoje oszczędności. Sama była przeciwna tym oświadczeniom. Teraz wiadomo, z jakiego powodu...Nowelizację 10 ustaw - w tym o ustroju sądów powszechnych - Sejm uchwalił 30 listopada 2016 r. 20 grudnia podpisał ją prezydent Andrzeja Duda. Ogłoszono ją w Dzienniku Ustaw 22 grudnia. Nowela wprowadziła zasadę jawności oświadczeń majątkowych sędziów. Nieujawniane są tylko dane adresowe, informacje o lokalizacji nieruchomości oraz umożliwiające identyfikację ruchomości sędziego (np. numery rejestracyjne samochodu). Oświadczenie może być utajniane, gdy jawność rodziłaby zagrożenie dla sędziego lub jego bliskich. Minister sprawiedliwości jest uprawniony do zniesienia tej tajności. Za podanie nieprawdy w oświadczeniu grozi do trzech lat więzienia. Oświadczenia majątkowe sędziów zamieścił już na swej stronie internetowej m.in. Sąd Najwyższy. Na portalu społecznościowym internauci opublikowali oświadczenie majątkowe prezes Małgorzaty Gersdorf. W jednym z wcześniejszych wywiadów tłumaczyła ona, dlaczego jest przeciwna upublicznieniu oświadczeń majątkowych sędziów. Po lekturze owego oświadczenia wiadomo czemu. Internauci ironizują. „Gdy czytałem te działki, pomyślałem, że może rolnik. ;)” – pisze jeden z nich. Jak czytamy - prezes Gersdorf posiada 197 tys. zł zgromadzonych w polskiej walucie, 2,42 mln zł na funduszach, 14 tys. dol, 14 tys. euro, papiery wartościowe na kwotę 284 tys. (nie podano waluty), pół kilograma złota inwestycyjnego. Do tego jest też kilka działek (m.in. o powierzchni: 1635 m.kw., 10800 m.kw., 1635 m. kw., 6000 m.kw. 1500 m.kw., 9400 m.kw., 7500 m.kw.). Słowem: prawdziwy krezus. Rozumiemy już teraz jej słowa o "10 tys. na prowincji"...

    Obraz w treści 1https://pbs.twimg.com/media/DD1m0Y-WsAAVqjH.jpg

    Ps..Nie dziwi ich skowyt...bida z nędzą, podobnie pewnie u Rzepy, Biernata, Stępnia, Żurka i innych..."Zaradna" ta chazarska sędzia, oj zaradna i to wszystko z pensji sędziego SN i tym podobnych fuch? No z państwowej posady ? Quwa ile to trzeba jebnąć No z państwowej posady ? Qwa ile to trzeba jebnąc wkrętarek, wkrętarek, etc... Nieważne gdzie można żyć za 10 tys, ale jak można się tego wszystkiego dorobić zarabiając te 10 tys? Ciekawe gdzie te działki. Nawiasem mówiąc to olbrzymia fortuna jak na człowieka z poza biznesu. Wręcz nieprawdopodobna. Bardzo były potrzebne te oświadczenia majątkowe, teraz widać jak na dłoni do jakich fortun doszli sędziowie ze swych skromnych pensyjek !!! Nazwisko świadczy o jej żydowskim pochodzeniu. I wtedy jest wszystko jasne. To chazarska obrzydliwa alkoholiczka żarła pewnie trawę aby tyle "uciułać"?! Do kontroli skarbowej chazarskie to to. O na ma nie tylko pokazać co ma, lecz przede wszystkim jak do tego doszła. Jak już wszyscy wiedzą jaka jest wielkość (ujawnionego) majątku należy sprawdzić czy chazarka i alkoholiczka bezprawnie wybrana na prezes SN Gersdorf mogła się go legalnie dorobić: pensja, honoraria itd. Nie wierzę , że uczciwie się dorobiła tych milionów nawet jako prezes SN. Mnie zawsze zastanawia tylko jedno, za co ci wszyscy krezusi żyli ? Skoro praktycznie wszystko co zarobili przez te wszystkie lata, musieli przecież zapłacić za zgromadzony majątek , ewentualnie musieli przecież wpłacać na konto ?! No i w tym oświadczeniu nawet słowa nie ma o tym, jak posiadanie aż trzech samochodów, czyli jej, męża no i ten trzeci, syna bądź też córki ? W tym oświadczeniu nie ma również ani słowa o kilku sklepach jakie są w ich posiadaniu a także firmy którą prowadzi jej mąż, lecz ten pozostały majątek pewnie uznali, że należy do męża i jako taki nie został już wpisany, nawet jako współwłasność ?! Niech teraz udowodni skąd to, a jeżeli nie może to 75% podatek na to wszystko. W tym dziwnym kraju, tylko żydzi są krezusami!. Tubylcy godząc się na taki układ, sami klepiąc biedę!. Czy to normalny kraj?....

    Prezydencie Szanowny pomimo tego, że wywodzisz się ze środowiska prawniczego musisz oddać narodowi wymiar sprawiedliwości. Ano przede wszystkim prawdziwe ławy przysięgłych z 12 członkami orzekającymi o winie bądź niewinności. Dość karania za gębę i poglądy przez śitwiarzy w togach, dość klanów w tym środowisku. Sędzia sprowadzony do roli urzędnika państwowego, a nie pomazańca bożego. To samo trzeba zrobić z notariuszami. Ta zaś banda kręci lody na nieruchomościach. Dopóki będzie to wolny zawód, sytuacje gdzie gość może sprzedać jedną działkę, dom pięć razy w ciągu dnia będą się zdarzały.
  • @kula Lis 67 09:49:57
    Czy to złoto które ma ta chazarska larwa i alkoholiczka jest z Amber Gold? jak myślicie?
  • @Husky dotyczy niebieskiego i innych na tych stronach.
    Jak skutecznie zgasić leminga? Poprosić, by streścił program PO bez słowa PiS. PiSofrenia w apogeum. PiS jest dla platfonsów jak pigułka PRZED i żadna tabletka PO im nie pomoże. PiSometr 74 x PiS /tylko w mianowniku!I po co ta konwencja, było trzeba dać oświadczenie "PiS zabrał nam koryto, nie możemy tego przeboleć" krócej i taniej. Słychać wyyyyyycie ?..... znakomicie (-: Skrzaty dotarły do przemówienia Dyndały

    https://pbs.twimg.com/media/DD0x8LTXoAAhnT0.jpg
    Tak wyglądają wyborcy Platformy Obywatelskiej!

    https://youtu.be/lt_1XknvR_s
  • @kula Lis 67 10:37:40
    Może trzeba w Internecie... "znasz UBeka / SBka / kaPUsia wpisz go na listę"?
    "Oczywiście" lista "gdzieś daleko", POza zasięgiem "układowiczów".

    Może w Rosji? ;P

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031