Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
512 postów 2141 komentarzy

slepa manka

Ślepa Mańka - Czasami udajac slepa, mozna dokladniej obserwowac otoczenie.

Hameryka, Hameryka widziane z USA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jest to moja osobista polemika z Trybeusem, odpowiedz na tekst o USA.

Na temat Hameryki i Polakow napisano bardzo duzo, ale nie mozna przejsc spokojnie obok tekstu blogera Trybeusa, ktorego tekst jest klamliwy, prymitywny, a w dodatku oparty na opowiesciach nie z tego swiata. Wiec po kolei bede wszystko prostowac. W dodatku Trybeus sam przyznaje, ze w legendarnej Hameryce nie byl i sadzac z tego co pisze, opiera swoja  na opowiesciach mlodych gorali, ktorzy wrocili do kraju rozczarowani. Mysle ze sie chlopakom nie chcialo ciezko pracowac, bo jak pisze Trybeus, otarli sie oni o polswiatek i nie wszyscy przezyli brutalnosc, probojac swoich krokow w gangsterce, gdzie zderzyly sie ich ineresy z gangami innych narodowosci i ras. Akurat ten temat znam z opowiesci polsko-jezycznych policjantow, jak rowniez od funkcjonariuszy z FBI. I wlasnie dlatego wracali do kraju w przyslowiowych plastikowych workach z ranami postrzalowymi czy klutymi.
Trybeus napisal ze wypial sie na zielona karte, gdyz tak sie przerazil opowiesci swoich kompanow, ze moze wrocic w plastikowym worku. Ja natomiast sprobowalam wykorzystac szanse na poprawe bytu mojego i rodziny. Przywiozlam  z soba okolo 1500 USD, ktore to uciulalaml, wiazac z trudem koniec z koncem. Wiedzialam od znajomych ze bede musiala zaplacic za czynsz w tzw. bejzmencie ok 300 USD na miesiac. Przez pierwszy miesiac mieszkalam u kolezanki, ktora pomogla mi w tych pierwszych najtrudniejszych dniach. Przede wszystkim drugiego dnia po przyjezdzie poszlyszmy rano do urzedu SSA po dokument i numer karty, ktory dawal mi pozwolenie na prace legalna w USA. Na dokument czekalam  okolo tygodnia, w miedzyczasie kolezanka Krysia pomagala mi znalezc prace. Na poczatku lat 90-tych ubieglego wieku o prace w Chicago nie bylo trudno. Duzo ogloszen w lokalnych polskojezycznych dziennikach. Kobiety do sprzatania i opieki nad starszymi, natomiast dla mezczyzn byly oferty pracy w kontraktorce, czyli budownictwie, oraz dla kierowcow i w fabrykach.
Jesli ktos nie mial zielonej karty, mogl liczyc tylko na prace u Polonusow i zazwyczaj nie wychodzilo sie poza polski swiatek. Znam tylko pare przypadkow ludzi ktorzy bez zielonej karty pracowali w firmach amerykanskich, ale byli to zazwyczaj bardzo dobrzy fachowcy o poszukiwanych specjalnosciach i byli oni przyjmowani z polecenia przede wszystkim swoich kolegow Polakow, ktorzy tam juz pracowali. Inne ososby przyjezdzaly na kontrakty okresowe, ale ne zarabialy na tych samych stanowiskach czterokrotnie mniej niz Amerykanie. Natomiast uznani w swiecie polscy artysci stanowili wyjatek, jesli idzie o poziom zarobkow.
Kolejna podstawowa sprawa dla posiadacza zielonej karty byl jezyk angielski. Kursy jezyka angielskiego organizowalo Stowarzyszenie Polsko-Amerykanskie. Byly to kursy darmowe zarowno dla legalnych, jak i dla nielegalnych. Rowniez darmowe kursy dla legalnych i nielegalnych oferowal Truman College ze swietnym nauczycielem Panem Steve Tarchala. Natomaiast platne kursy oferowal National Luis University. Oplata za polroczny kurs wynosila okolo 5000 USD i byly to najlepsze kursy angielskiego w Chicago. Osoby o najnizszych dochodach mogly sie starac o dofinansowanie i zawsze dostawaly . Dla tych osob wynosilo ono ok. 90% calej kwoty. Ponadto osoby te mialy opiekuna polsko-jezycznego, ktory zawsze pomagal zalatwiac wszelkie formalnosci. Jesli sie juz po kilku latach dobrze opanowalo jezyk, mozna bylo starac sie o prace w dobrej amerykanskiej firmie. Ale wczesniej trzeba bylo zbobyc zawod. Czyli pracowac i rownoczesnie sie uczyc wybranej specjalnosci. W kazdej amerykanskiej uczelni jest doradca, ktory pomaga studentom uzyskac pomoc finansowa na dalsze ksztalcenie. Wszystko zalezy od dochodow na glowe w rodzinie. A sa do wykorzystania fundusze federalne, stanowe, oraz lokalne. Rowniez w zaleznosci od specjalizacji dostepne sa fundusze przeroznych fundacji prywatnych i kompanii amerykanskich. Wiele podstawowych zawodow mozna nauczyc sie za darmo. Tak zaczynaja rodowici Amerkanie jak rowniez legalni imigranci. Pod warunkiem ze sie dobrze opanwalo jezyk angielski. Jedyny stanowy egzamin z jezyku polskim jest egzamin pisemny na prawo jazdy, po ktorym jesli sie zda, dostaje sie tzw. permit i mozesz jezdzic uczac sie z instruktorem.  Kiedy zaliczysz jazde samochodem z egzaminatorem, za prawo jazdy placisz obecnie 30 USD, i czekasz na niego okolo 20 minut. Posiadanie samochodu jest podstawowa sprawa w Ameryce.
Od polskich policjantow w Chicago uslyszalam jak to wlasnie polscy mlodzi gorale, ktorzy pracujac w kontraktorce minimum 12 godzi dziennie od poniedzialku od soboty, prosto z pracy w sobotni wieczor od razu szli w tzw tango. Czyli do polskich dyskotek czy klubow nocnych. To wlasnie tam bywali zauroczeni szybkim i latwym pieniadzem. To tam probowali swoich krokow w handlu narkotykami i kradzionymi towarami. Srodowisko mlodych gorali bylo pod kontrola policji i FBI, wiec jesli ich wczesniej nie dopadla policja, to dopadali ich konkurenci z innych polskich i nie tylko gangow. To chyba mial na mysli bloger Trybeus, piszac o wspomnieniach mlodych gorali, ktorym udalo sie przezyc walke w przestepczym polswiatku Chicago. Jesli przebywali nielegalnie w USA, zlapani na goracym uczynku, z miejsca byli wydalani z dozywotnim zakazem wjazdu na teren USA. Wiele sposrod tych osob probowalo wrocic nielegalnie przez Kanade, badz pustynie na granicy z Meksykiem. Wielu mlodych gorali ginelo w wypadkach samochodowych. Za miesiac ciezkiej harowki stac ich bylo na kupno kilkuletniego samochodu. Przesadka z polskiego malucha na bardzo mocny i szybki samochod, nieostroznsc i brawura, to sa przyczyny smiertelnych wypadkow wsrod mlodych gorali. Wiem to od policjanta, ktory jest rodem z Nowego Targu.
W porownaniu do innych krajow, w USA pracodawcow nie interesuje narodowosc, interesuja ich tylko umiejetnosci, praktyka potencjalnego pracownika, oraz rzecz  najwazniejsza pozwolenie na prace, czyli numer Social Security. Bez tego numeru nie ma co marzyc o dobrej pracy w kompanii amerykanskiej.  O moje obecne miejsce pracy startowalam wraz z wieloma rodowitymi Amerykanami i pracodawcy zdecydowali sie wybrac wlasnie mnie, pomimo ze moj akcent zdradza mnie na kazdym kroku. Ale tu nikt na to nie zwraca uwagi. Najwazniejsze jest umiejetnosc porozumiewania sie i praca w zespole. Podlegam takim samym kryteriom oceny jak wszyscy Amerykanie.
Bloger Trybeus przerazil sie opowiesci swoich kumpli, ktorzy probowali zarobic szybkie pieniadze wstepujac na droge przestepstwa. Po co zasuwac w kontraktorce po 12 godzin dziennie od poniedzialku do soboty, jak mozna jeszcze wieksze pieniadze zarobic na handlu narkotykami badz kradzionymi towarami. Oczywiscie tego koledzy mu nie mowili, w jakich okolicznosciach oberwali nozem miedzy zebra, tylko narzekali jaka ta Hameryka jest straszna i niesprawiedliwa.

Mysle ze bloger Trybeus zrezygnowal z zielonej karty dlatego, ze sie przerazil opowiesci swoich kumpli, ktorzy mu zazdroscli zielonej karty i starali mu sie obrzydzic Hameryke jak tylko sie dalo. Mysle ze gdyby Trybeus sie zdecydowal na wyjazd i przekonal sie na wlasne oczy, jakie mozliwosci daje zielona karta, na pewno by nie zalowal wyjazdu do Hameryki.  

KOMENTARZE

  • @autor
    Dokladnie tak.Ten kto nie mieszkal w USA,nie ma zadnego pojecia o zyciu w USA.Nawet miesieczna wycieczka nic mu nie pomoze.
    Czesto ludzie pisza bajki,zaslyszane od powracajacych Polakow i na tym sie opieraja.
    Choc dzisiaj sytuacja z praca nie jest najlepsza jak przed 10 laty,mimo to zyje sie dobrze i nie mozna tego porownywac w zadnym wypadku do Polski.
    Polska jest zacofana pod tym wzgledem do USA ca. 50 lat.
  • @Autor
    No więc dobrze. Jesteś tym pracownikiem najemnym, wg opisu. Jesteś szczęśliwy jak wyciągasz te 40 tyś na rok (z wykształceniem i dobrym fachem 60 tyś). Za przeproszeniem, to już nie są cymesy.
    Młodzi, wykształceni Polacy w mojej branży (ropa) zarabiają znacznie więcej. Ameryka przestała być magnesem. Zapewnia taki sam standard, który już można swobodnie w Polsce osiągnąć. I jest się między swymi.

    Ps. Dom Trybeusa lekko wytrzyma 100 lat bez większych kłopotów. Typowy amerykański wytrzyma do pierwszego tornada, powodzi, pożaru, lub innej całkiem lekkiej katastrofy.
  • ''zasuwac w kontraktorce po 12 godzin dziennie od poniedzialku do soboty''
    To niewolnictwo ma być niby rajem?

    Tak nie było w katolickiej Europie nawet za czasów feudalnych.
  • @jazgdyni 17:14:17
    Nastepny "znawca Ameryki" sie odezwal :)
  • @
    ..nikt mi nie zazdrościł zielonej karty ...o tej zielonej karcie nie wiedziała na wet moja dziewczyna ...powiedziałem po fakcie ...co do chłopaków ..nie napisałem, że byli krystaklicznie czyści, ale nie byli też karani...mnie to nie interesuje ...przedstawiłem fakt, ze ameryka nie jest już dla nikogo atrakcyjna ...to jest getto...kto się zdecydował tam życ ...tam zostawał ...przedstawiłem problem ludzi, którzy pojechali tam z myślą by zarobić i wrócić do swojej rodziny...to wszystko ..nie szukaj spisków w mojej opowieści ...jest autentyczna i prawdziwa...poza tym generalnie to ja mam amerykę u siebie...

    ps poza tym , tak jak napisał kolega Jazgdyni...jeśli ktoś chce żyć w kartonowym kondominium i szpanować , ze ma chawirę za miljyn dolars...to jest co najmniej śmieszny...
  • @Robert.K 18:38:23
    Masz rację. O Polakach w Ameryce mało wiem. Pracuję tylko z rodowitymi Amerykanami.
  • @jazgdyni 20:09:14
    Tym bardziej wiele sie nie dowiesz.Amerykanie z reguly to ludzie nierozgranieci,chociaz zdarzaja sie madrze myslacy.
    Ja zjechalem USA wzdluz i wszerz.
    Przecietny Amerykanin nie zna swojego kraju,a czesto nawet stanu:)
    Nie mowiac juz o Europie:)
  • @
    ..."Bloger Trybeus przerazil sie opowiesci swoich kumpli, ktorzy probowali zarobic szybkie pieniadze wstepujac na droge przestepstwa...."

    ...to oszczerstwo droga manko...nie znasz personali owych ludzi, ferujesz wyroki, a to już jest poważne przestępstwo...i powiem ci, że bardzo się mylisz ...moj kolega z liceum poszedł do policji...narył tam nieziemsko...musiał się serwowac ucieczką ..zwiał własnie do USA ...może on ci nagadał farmazonów ...wszystko możliwe ...
  • @jazgdyni 17:14:17
    drugi wielki znawca Hameryki. Powiedz to komus kto zarabia 5dol. na godz. ze to nie zaden cymes. Proponuja nawet 100 tys USD rocznie, tylko ze treba byc bardzo dobrym fachowcem. Ciekawa jestem jaki masz zawod i gdzie pracujaesz skoro uwazasz ze 40 -60 tys to nie zaden cymes. Ludzie sie teraz ciesza ze wogole maja jakakolwiek prace, w Chicago obowiazuje minimalna placa 8,5 dol na godz. 50 60 tys rocznie zarabiaja bardzo dobrzy ksiegowi. Chcialabym zobaczyc dom trybeusa po ataku tornada czy po powodzi.
    Pielegniarka RN zarobi rocznie na czysto po podatkach w dobrym szpitalu ok 70 tys dol. Lekarze nieco wiecej ale za to pracuja na pare etatow, bo musza przede wszsyskim zarobic na ubezpieczenie, wiec trudno mi okeslic jakie sa ich zarodki na czysto.
  • @circonstance 17:41:06
    Tylko w polskiej kontraktorce tyakie rzczy sie zdarzaly, nie wiem jak jest obecnie. Nie bylo zadnego przymusu. Chcialas wiecej zarabiac musisz dluzej pracowac. NiKt cie do tego nie zmusza. jest to twoj wolny wybor. Nie ma tu mowy o jakimkolwiek niewolnictwie.
  • @trybeus 18:38:50
    O czym ty czlowieku piszesz. Jakie getto. Nikt cie tutaj nie zamyka. Twoi kumlpe wlasnei zyli w getcie na wlasne zyuczenie. Nie makjac zielonej karty, pracowali nielegalnie u Polakow od przyslowiowego switu do nocy. szli do polskiej knajpy w sobotnia noc przez niedziele trzezwieli, nie znajac kompletnie jezyka. To tez niczego nie mogli osiagnac. Moze byles jednym z nich i ci sie n ie powiodlo. Marzeniem mlodego gorala bylozalapanie sie na slub z kims kto mial zielona karte lub obywatelstwo. Jesli sie takiemu udawalo inni mu zazdroscili. Znalam jednego gorala, ktory bedac nielegalnie, mial legalna firme, rozwiodl sie z zona po to, by moc wziac slub z posiadaczka obywatelstwa za 10 -15 tys USD, po czym sprowadzal sobie zone z Polski. Byli gotowi na wszystko byle zostac w USA.
  • @trybeus 21:40:23
    Ktos kto obrywa nozem pod zebro, opraz do kogo sgtrzlaja w jego wlasnym podworku, na pewno nie nalezy do spokojnych mieszkancow Chicago. Jestem pewna ze nalezeli do miejscowego polswiatka. Normalni ludzie w tym bardzo duzo gorali, ciezko pracuje jak wszyscy Amerykanie, Wiem ze bardzo duzo gorali przenioslo sie z Chicago do stanu Kolorado i tam niezle prosperuja ich biznesy.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930