Od 2016 roku w polityce zagranicznej, pod ptrzewodem strategosa nad strategosami, odnosimy tylko zwycięstwa moralne, nigdy porażki. Zawsze to jest coś na pocieszenie.

 Doniesiono mi z Krakowa, że niejaki Ryszard Legutko, europoseł PiS uczęszcza na mszę obrządku trydenckiego regularnie do kościoła pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP w krakowie przy ulicy Kopernika, oczywiście bez maseczki na twarz. Warto wiedzieć, że europoseł Legutko, głosował za paszportami kovidowymi, majacymi bardzo znacznnie ograniczać nasze wolności zagwarantowane konstytucyjnie. Zresztą za paszportami szczepionkowymi głosowało całe pisowkie magdalenkowe eliciarstwo, zasiadające w ławach europarlamentu.

Ten sam poseł Legutko zasłynął jako słynny wiedeński negocjator, którego to nie mógł się nachwalić strategos nad strategosami. Przypominam że chodziło o słynna ustawę IPN, w której to była mowa o  karaniu za kłamliwe okarżanie Polaków o zbrodnie na Żydach podczas II wojny. Te negocjacje wiwedeńskie doprowadziły do tego że rządzące Polską pisowskie eliciarstwo magdalenkowe, błyskawicznie podkuliło ogon przed żydowskimi gangsterami, którzy sobie mogli dzięki m.in. negocjatorowi Legutce, jeżdzić sobie po Polakach jak po przysłowiowej łysej kobyle i włos z głowy miał im za to nie spaść. O udziale europosła Legutki Polacy dowiedzieli się nie z polskich mediów, tylko z izraelskich, które to podobnie jak izraelscy politycy mają za nic pisowskich eliciarzy. Pamiętam że strategos przez skromność nie chciał ujawnić nazwisk negocjatorów ze strony polskiej,
Koniec końców strategos ogłosił wielkie zwycięstwo, chyba  tylko moralne w negocjacjach z Żydami.
Kiedy tak mnie wezbrało na wspominki o męczeństwie europosła Legutki, odmiana covida delta znowu nas podstępnie zatakowała. Tak się jakoś dziwnie składa, że smiercionośny wirus zatrzymał się na granicy polsko-białoruskiej i ani myśli przekroczyć tej granicy. Czyżby satrapa
Łukaszenka miał straszniejsze oczy od Antka Macierewicza? Przecież to niemożliwe!!!
W poprzedniej notce prosilam Pana profesora Rafała Brodę o wytłumaczenie tego fenomenu, ale niestety ze swoich intelektualnych wyżyn profesorskich mnie zbył. A może trzeba było rzucić na front walki z covidem straszne oczy Antka? Oj, powazne niedopatrzenie magdalenkowego eliciarstwa. Dalej zachodzę ci ja w głowę i nie mogę rozebrać tego problemu. Czemu ten wirus gnębi demokratyczną Polskę, a satrapę i despotę Łukaszenkę, ominął i omija szerokim łukiem.
Jakby było za mało problemów, Marian Banaś ogłosił ku zgrozie magdalenkowego pisowskiego eliciarstwa, że od czasu Covidu rząd bankstera Morawieckiego zadłużył Polskę na kolejne grubo ponad 200 miliardów PLN. Na razie prezes NIK Marian Banaś, ujawnił przekręty zwane dla niepoznaki niegospodarnością, tzw. Funduszu Sprawiedliwości, ale przewały w Funduszu Sprawiedliwości są niczym, wobec przekretó w ministerstwie zdrowia za okres pandemii kierowanemu przez Szumowskiego i Niedzielskiego. Życzmy więc Panu Banasiowi wytrwalości i wielkiej odwagi w ujawnianiu przekrętów na grube miliardy złotych.
Pan profesor Rafał Broda słusznie zauważył że Marian Banaś się w końcu doigrał. Bo jak tak można. Na razie PiS widząc że atakowanie Banasia bezposrednio nie daje żadnych wyników, więc wzorem stalinowskich czynowników zabrano się za jego rodzinę. Prokuratura po dwóch latach śledztwa zgromadziła niezbite dowody winy że Pan Banaś naraził skarb Państwa na straszliwie ogromna kwotę w wysokości 50 000 PLN. Toż to 500+ na co najmniej kilka lat. Myślę że całe dwuletnie żmudne śledztwo kosztowało grubo więcej niż kwota która będzie zasądzona i Pan Banaś ku uciesze strategosa i Pana Rafała Brody skończy swój żywot w czeluściach piekielnych aresztu wydobywczego ministra Ziobry. Myślę że tak się stanie dzięki PPP czyli porozumieniu ponad partyjnymi podziałami, sprawiedliwości stanie się zadość i strategos znowu ogłosi wielkie zwycięstwo PiS w walce z korupcją na najwyższych szczeblach państwowych. Strategos i Pan profesor Rafał Broda myślą podobnie jak słynny prokuratór stalinowski Andriej Wyszyński: „Dajcie mi człowieka, a ja znajdę paragraf”.
Natomiast na forum międzynarodowym odnieśliśmy kolejne wielkie zwycięstwo nad riuskim czekistą Putinem. Oczywiście tylko moralne, bo w tym strategos jest niedoścignionym mistrzem.
Jeśli ktoś z przygłupów pisowskiego magdalenkowego eliciarstwa, na czele ze strategosem nad strategosami myślał,że Putin w końcu ulegnie Zachodowi, to się bardzo przeliczył. Niejaki dochtor Jacuś Bartosiak stwierdził, że pomagdalenkowa Polska jest gwarantem niepodległości państw bałtyckich,nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać z powodu tak kretyńskiego twierdzenia. Takie rzeczy mogą wygadywać albo kompletni durnie, nie mający żadnego zielonego pojęcia o współczesnej geopolityce, albo zakamuflowani ruscy agenci.
Od ponad dziesięcioletniego blogogania na polskich platformach internetowych, zawsze powtarzałam: Rosja jest dla Zachodu bardzo ważnym partnerem, z którym to państw zachodnie zawsze się liczyły i liczyć będą. Jeżeli zachodowi będzie się opłacało sprzedać Polskę ponownie Rosji, zachód to zrobi natychmiast, nawet nie informując o tym magdalenkowego eliciarstwa, od którego zachód wymaga bezwzględnego posłuszeństwa i robienia laski za darmochę, tak jak to robił przez ostatnie trzydzieści lat.  
Wielokrotnie pisałam, że sojusz strategiczny z Ukrainą nie ma żadnego sensu, gdyż Ukraina jest państwem teoretycznym podobie zresztą jak pomagdalenkowa Polska. Kiedy wybuchła rewolucja banderowska na Ukrainie, politycy magdalenkowi jechali jeden przez drugiego, by pogratulować i wyrykiwać banderowskie hasła w kompletnym antyrosyjskim amoku.
Tymczasem Rosjanie zajęli półwysep krymski bez jednego wystrzału potężnej ukraiińskiej armii, ocenianej jako czwarta armia w Europie. Niech sobie dochtor Jacuś Bartosiak i mareczek w. porównają męki najpotężniejszej armii świata US Army w Iraku czy w Afganistanie., to zdobycie Krymu przez Rosjan, było prawdziwym majstersztykiem. Pisałam wcześniej,  że Ameryka straciła Bliski Wscód w chwili wkroczenia Putina do Syrii, zaś Obama mógł się tylko odgrażać, panicznie się bojąc konfrontacji z Ruskimi.
Trójmorze było, jest i będzie zawsze dla Ameryki oraz zachodu tylko i wyłącznie zagrywką propagandową, mówiąc głupim eliciarzom, że Trójmorze brane jest na poważnie. Muszę powtórzyć ponownie, aby nikt nie miał wątpliwości. Rosja dla Zachodu jest o wiele ważniejsza, niż wszystkie państwa należące do NATO z Europy Środkowo-Wschodniej. Kto tego nie rozumie, lub tego nie zauważa, ten się nie powinien brać za politykę.
Tymczasem nasze magdalenkowe eliciarstwo spuszczone ze smyczy przez partnerów amerykańskich zachowywało się jak bezzębny kundel, który chce ugryźć niedźwiedzia. Teraz na wskutek 30 letniej polityki wobec Rosji magdalenkowego eliciarstwa jesteśmy sami z wrogą Rosją i Białorusią i kompletnie nie liczącą się z nami Ukrainą i państwami bałtyckimi.
Skoro Putin wbrew Obamie w 2012 roku zaczął interwencję w Syrii, tym samym pokazał, że jest w stanie zrobić wszystko co mu się żywnie podoba i wybuduje obie nitki gazociągu Nordstream, tzn. że to zrobi bez względu na sankcje nałożone na Rosję. I słowa dotrzymał. Nie będę się znęcać nad strategosem nad strategosami, ale warto zauważyć,że robiliśmy laskę za darmo Ukraińcom, a nawet doplacali do tego, troszcząc się wyłącznie o interesy oligarchów ukraińskich. Muszą mieć niezłe kwity na niezlustrowane magdalenkowe eliciarstwo, skoro pokazali eliciarstwu co o nich myślą, przy okazji rozmów w Mińsku.
Teraz jesteśmy skazani na Rosję i Niemcy, bo Amerykanie sprzedali nas ponownie. Strategos znowu zasłynął swoim geniuszem, kupując od Amerykanów 350 czołgów Abrams, ale wcale nie byłabym zaskoczona, gdyby zapomniano kupić do nich odpowiednią ilość nabojów. Jeśli  Rosjanie bądź Niemcy wysadzą nasz  podwodny bałtycki gazociąg, to kogo to będzie odbchodziło? Pozostaje man tylko nadzieja w strasznych oczach Antka.
Ciągle powtarzam, że głównym problemem Polski od 1989 roku jest niezlustrowane magdalenkowe eliciarstwo. Rosji, Niemcom, Amerykanom, Izraelczykom oraz innym państwom realizującym swoje interesy, zależy by taka sytuacja trwała w nieskończoność.
Nie wiem, czy powstanie film o Jarosławie Kaczyńskim. Mnie szczególnie interesuje okres komuny, co on wtedy robił, Ja wykorzystując swoje kontakty w Warszzawie , Gdańsku, Krakowie, próbowałam się czegokolwiek dowiedzieć na temat działalności podziemnej Jarosława Kaczyńskiego, ale dla wszystkich moich znajomych jest to tabula rasa. Wiem tylko jedno, że wylansował go wraz z jego bratem Lechem, gen. Czesław Kiszczak. Nie wiem, kto będzie konsultantem historycznym tego filmu, zwłaszcza okresu komunizmu. Starałam się zachęcić Pana Profesora Rafała Brodę, by przyjrzał się dokładnie działalności strategosa w okresie komunizmu, ale on mnie zbył.Pewnie uważa, że zieję zoologiczną nienawiścią do strategosa, ponieważ się nie zaszczepiłam, to jestem negacjonistką szczepionkową i powinnam nosić opaskę wstydu. Ostani dobijający strategosa krok zrobiła Angela Merkel, rozkazując strategosowi zlikwidować Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego i strategos zrobi to w podskokach.
A miało być dumne wstawanie z kolan, ale skończyło się na rozkraczeniu nóg przed Angelą i Władimirem i kto tylko ma życzenie, oczywiście dysponując odpowiednimi kwitami.